Artykuły: 0 Komentarze: 0 Zdjęcia: 0 Posty na forum: 0
Dodano: 658 dni temu
zoltron dzięki za poparcie bo widzę że wszyscy ograniczyli swoje wyobrażenie o tej sytuacji i nie przyjmują niczego innego do świadomości. A tak naprawdę nie wszyscy chodzący w 4-5 os. grupie po 22:00 mający w reklamówce piwo to mordercy czy wandale ludzie nie mylmy pojęć. _racer_ mieszkam tu od początku powstania bobrowników i jakoś nie mogę sobie przypomnieć żeby było głośno o jakiejś kradzieży samochodu przez małolatów którzy już wcześniej karani za to samo teraz znów nie ponieśli żadnych konsekwencji chłopie w jakim ty świecie żyjesz pewnie jeszcze prawka nie stracili (podaj numery rejestracyjne to może i ja skuszę się na darmową przejażdżkę, albo wezmę go do roboty bo ten mój już trochę szwankuje). Widzę że gdy kończą się już argumenty to trzeba zacząć bujać w obłokach.
W artykule : Koniec tolerancji dla wyrostków
Dodano: 659 dni temu
Fakt ciężko jest się przenieść. Tym bardziej że kopalniani prezesi wszystkich spółek jak i KWK Bogdanki to jedna wielka koalicja ustalająca tam między sobą reguły i zasady. Jedyna pewny bilet to dobre znajomości, choć i odosobnione/pojedyncze przypadki także się zdarzają .Pewniaka mają również emeryci z KWK próbujący dostać się do spółki aby sobie jeszcze dorobić (tym samym blokując miejsce silnym, ambitnym i młodym którzy muszą w dalszym ciągu siedzieć na bezrobociu lub tułać się za grosze po pracach bo inni nie znają umiaru i nie potrafią zadowolić się tym co ma, czyli całkiem sporą emeryturką to się nazywa PYCHA). Wracając do tematu skoro kopalnia przyjmuje ludzi z 2 letnim stażem, to gdzie indziej i najlepiej jak nie w spółce go zdobędzie (błędne koło). Choć jestem pewny że po 5 latach gdy emeryci już znikną z KWK to zarobki spadną i zrównają się mniej więcej jak w spółkach i już będzie obojętne gdzie się kto dostał bo wszędzie będą pensje beznadziejne.
W artykule : Pracowałeś w spółce? Pracy w LW nie dostaniesz?
Dodano: 659 dni temu
Myślę że to dość ciekawy sposób i możliwe że zmobilizuje piłkarzy do lepszej i bardziej stanowczej gry. Jak nie dla kibiców to dla polepszenia swojej pensji. Oby w tym rozwiązaniu znaleźli w końcu w sobie ducha walki do powrotu na szczyty tabeli, a nie snuli się po ich tyłach.
W artykule : Piłkarze zarobią dopiero na boisku
Dodano: 659 dni temu
Moim zdaniem debatowanie o poskromieniu młodzieży po przez kamery czy patrole policji itp. to już naprawdę brak jakichkolwiek pomysłów ze strony spółdzielni na poprawę życia na naszym osiedlu. Jeśli tylko to gnębi Bobrowniki to naprawdę jesteśmy szczęśliwą wspólnotą albo po prostu od postawienia bobra z drewna wygasły im nowe pomysły. Tak naprawdę chyba ktoś się nudzi, zacznijmy może zajmować się dotkliwszymi naszymi problemami jak np. brak miejsc do parkowania (a nowa przebudowa drogi wcale ich nie wnosi tylko odnawia stare, bądź nawet gdzie nie gdzie je z mniejsza)to moim zdaniem o wiele większy problem, tym bardziej że młodzież tak naprawdę wyrosła już z bicia szyb czy innych aktów wandalizmu (te czasy to tak naprawdę daleka przeszłość ,a na dzień dzisiejszy porównując dawne zatargi i zachowanie opornej młodzieży z teraźniejszymi można zauważyć ogromną poprawę. Nieraz okazali drobną pomoc typu : przy wnoszeniu ciężkich mebli czy głupie otwarcie drzwi gdy przechodziłem z zajętymi rękoma czy przy pchaniu samochodu gdy zaniemógł. Nie mamy co wracać do starych rozdziałów próbując je rozwiązać dopiero teraz, czas zacząć wreszcie nowy). Czy wypicie jednego czy dwóch piw dla towarzystwa to naprawdę już grzech śmiertelny, a i tak ananasy zatracający swój limit spożywanego alkoholu i zakłócający ciszę na osiedlu to rzadki przypadek którego i tak nie zmienimy, chodź by nie wiem ile kamer zamontowalibyśmy czy ile tam patroli zdołało by przejść. A takie postępowanie tylko wzmaga w nich niechęć, nieufność, agresję jak i oburzenie do próby można by powiedzieć przymusowego ich unicestwienia. Może róbmy jak za stanu wojennego łapanki i do obozów (skąd w nas tyle nienawiści, a ponoć to oni to ci źli choć zaczynam w to wątpić), a może pomyślelibyśmy nad urozmaiceniem im czasu żeby wyrwać ich z tej monotonii, bo tak naprawdę nie mają czym tu się zająć, może właśnie to jest przyczyną tego problemu (wziął to chociaż ktoś może pod uwagę). Dostęp do jakichkolwiek sensownych rozrywek jest daleki, a ich zasób strasznie ograniczony. Nawet boisko koło myśliwskiej wygląda jak jedna wielka zbieranina kęp i kretowisk, warto się nim zająć coś w nim zmienić zawsze to odciągnie ich trochę od szarej rzeczywistości. Zwiększyć im zasób ławek, skończy się przesiadywanie na schodach i zaczną się dzielić na mniejsze grupki (im mniej tym ciszej i spokojniej). jeśli nie stałyby pod blokami to może jakieś alejki na początku lasu (wykorzystajmy te odległe i nie potrzebne tereny, a wtedy wasz trapiący problem zniknie lub przemieści się z dala od was) niech zobaczą że nie są obojętni, a wspólnota cały czas myśli o nich i stara się jak tylko może ,a i my pewnie zobaczymy wtedy zmianę, wdzięczność czy chęć współpracy z ich strony. "Musimy coś dać ,żeby coś otrzymać" , "Próba zniewolenia czy narzucenia na siłę swojej woli, niczego nie zagwarantuje, jedynie spotka się ze stanowczym oporem ze strony przeciwnej" , " BÓG dał wszystkim wolną wolę, więc nie decydujmy za innych. Jedynie spróbujmy ich nakierować na właściwą drogę"
W artykule : Koniec tolerancji dla wyrostków