Proces wójta w Puchaczowie

Forum dla mieszkańców gminy Puchaczów.
grnkawka
Posty: 31
Rejestracja: 14 sty 2011, 18:48

Proces wójta w Puchaczowie

Postautor: grnkawka » 25 lip 2011, 19:30

Od wyborów wójta Puchaczowa w 2006 roku minęło już sześć lat. Mimo to sądom nie udało się do tej pory rozstrzygnąć czy Adam Grzesiuk, piastujący tę funkcje o wielu lat, popełnił przestępstwo. Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie zdecydował o uchyleniu wyroku umarzającego sprawę.
Prokuratura oskarżała wójta o niedopełnienie obowiązków czyli wpisanie na listę nieuprawnionych osób, bez sprawdzenia czy rzeczywiście powinni się na niej znaleźć. W lutym ub. roku, po kilkuletnim procesie, Sąd Rejonowy w Lublinie uznał, że Grzesiuk, rzeczywiście zdecydował o dopisaniu ponad 90 osób do list wyborczych bez należytego sprawdzenia czy rzeczywiście mogą głosować.

z Forum cyt:

Prawda jest taka, że wygrał w tamtym roku bo ludzie boją się ryzykować i głosowali na osobę którą znają nie patrząc na to co on robi, a czego nie. A to co p.Grzesiuk "cyrkował" na poprzednich wyborach jest żałosne i sam doskonale wie, że nie wygrał tych wyborów sprawiedliwie. Ale jak to mówią "oliwa sprawiedliwa..." i rzecz jasna, że kiedyś odpowie za to. Mam tylko nadzieje, że nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzy, a jeśli jest już tym wójtem to zrobi jak najwięcej dobrego dla gminy.

ak, właśnie-wybierają go bo najlepiej potrafił się sprzedać, istny marketing. Wszyscy dokładnie wiedzą co i komu obiecywał wójt ,włącznie z uzyskaniem pracy za głos. On sam wie, że czystych rączek nie ma, a społeczeństwo krzyczało, ale wystarczyło im obiecać to i owo i nagle zapomnieli o poprzednich wyborach. Wszystko było by dobrze, gdyby poza tym że robi coś dla gminy, działa na jej rzecz to żeby swoje stanowisko uzyskiwał zgodnie z prawem. Moim zdaniem jeśli chcemy stać w miejscu i samych siebie okłamywać to nie powinno być już żadnych rozpraw przeciwko p. Grzesiukowi, ale jeśli chcemy poznać prawdę to pieniądze wcale nie będą wyrzucone w błoto bo mieszkańcom gminy to się po prostu należy aby wiedzieć czy w następnych wyborach powinni głosować na niego jako na człowieka prawego albo podziękować mu i pokazać drzwi( bo zapewne będzie brał udział w kolejnych wyborach).

Wybierają go, gdyż obiecuje wszystkim pracę nawet te interwencyjne czy pożyteczną-publicznej. Każdy chwyta się aby była byle jaka praca nawet sprzątaczki w gminie.Sądy nie są organami sprawiedliwości nawet od mieszkańca z Brzezin dowiedziałem się jak sąsiedzi za parę groszy szkalują wdowę po kowalu opowiadają najrozmaitsze historie. W sądzie jak widać sprawiedliwość jest ślepa i ma zakrytą twarz tak ważną i skomplikowaną sprawę istotną dla całej ludzkości powinno rozpatrywać więcej sędziów. Co najmniej dziesięciu !! "Adwokat Adama Grzesiuka, wójta Puchaczowa chciał utrzymania w mocy korzystnego dla jego klienta wyroku. Prokuratura uważała, że samorządowca potraktowano łagodnie i domagała się uchylenia wyroku. Już na początku rozprawy sędziowie : Adam Michalski, Artur Makuch i Jerzy Daniluk zakazali lubelskiej telewizji pokazywania w telewizji swoich twarzy" Czego boją się ci trzej sędziowie ? Czy na lubelskich wioskach rządzi najstraszniejsza mafia na świecie, której sędziowie się obawiają ?

Awatar użytkownika
mtf
Posty: 140
Rejestracja: 14 wrz 2010, 17:01

Proces wójta w Puchaczowie

Postautor: mtf » 25 lip 2011, 20:08

Po co ta kopia artykułu i komentarzy na forum ???

ktrznrtkwsk6
Posty: 14
Rejestracja: 14 sty 2011, 19:49

Proces wójta w Puchaczowie

Postautor: ktrznrtkwsk6 » 28 lip 2011, 7:23

Powinni wstydzić ci co się wpisali na listę że mieszkają w gm. Puchaczów by móc głosować na A.Grzesiuka, powiedzieć prawdę uderzyć w pierś i powiedzieć tak ratowałem tyłek wójta. Tacy są katolicy chodzą do kościoła przyjmują komunię świętą a krzywoprzysięgają Weźmy wdowę po kowalu z kol.Brzezin jak sąsiady za pieniądze krzywoprzysięgają w sądzie mówią że codziennie przyjeżdżał z Brzezin sąsiad do kowala podkuwał konie za jedną przednią nogę dawał pieniądze za tylną nogę dawał Mucho zol Jan tara. To się nazywa Kpina Mówią tak aby wdowa po Kowalu nic nie otrzymała po mężu nazwali ją pijaczką choć nigdy w życiu nie była i nie jest. Z dobrego człowieka z zrobili sąsiedzie złego a ze złego z robili dobrego. Pamiętamy jak chodziła na zarobki do sąsiadów a komornicy przychodzili i zabierali na dzieci męża. Pozdrawiam Puchaczowianka

REKLAMA

Wróć do „Puchaczów”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość