Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglšdarce.
Inne serwisy: Lubartów Parczew
Masz informację?
redakcja@leczna24.pl
15 osób online

utwórz nowy profilprzypomnij hasło
REKLAMA

Morderstwo w Ciechankach. Niebawem akt oskarżenia

Opublikowano: 2017-12-31 06:02 Słów: 398 Wydrukowano: 2018-01-24 00:49

Ciała brutalnie zabitego Mariusza Śliwińskiego jeszcze nie odnaleziono. Mimo to prokuratura kończy przygotowywać akt oskarżenia przeciwko 32-letniej Marcie K. z Ciechanek i 48-letniemu Dariuszowi M. z Łęcznej.

Mariusz Śliwiński. In memoriam

Pochodzący z Dąbrowy (gm. Milejów) 35-letni Mariusz Śliwiński był w związku z młodszą o 3 lata partnerką z Ciechanek. Po powrotach z Belgii, gdzie na co dzień pracował, czas spędzał z Martą. Związek wyglądał na udany. Jednak gdy 32-latka zostawała sama w kraju utrzymywała bliskie relacje z innym mężczyzną, wdowcem 48-letnim Dariuszem M.

W przeszłości na tym tle między zazdrosnymi mężczyznami dochodziło już do awantur, ale nikt nie spodziewał się, że dojdzie to takiej tragedii.

Zbrodnia została zaplanowana przez kochanków, a jej realizacja nastąpiła w nocy z 12 na 13 kwietnia. 36-letni Mariusz Śliwiński został zwabiony przez swoją partnerkę na spacer do lasu w okolicy placu buraczanego w Ciechankach koło Łęcznej. Tam już czekał na nich drugi partner kobiety 48-letni Dariusz M., który zadał Śliwińskiemu śmiertelne ciosy nożem, a także strzelał do niego z wiatrówki. Po wszystkim ciało mężczyzny zostało wrzucone do rzeki Wieprz.

Następnie 32-latka zgłosiła zaginięcie Mariusza na posterunku policji.

- W domu Marta powiedziała, że wyszli na spacer z Mariuszem i naglę podjechał jakiś samochód. Wciągnęli Mariusza do środka i go porwali. Córka miała jechać na policję i to zgłosić. Płakała, miała łzy w oczach - mówi matka Marty.

W wersję wydarzeń, jaką Marta przedstawiła następnie na posterunku, policjanci jednak nie uwierzyli. - Kobieta zachowywała się dosyć nerwowo. Podawana przez nią wersja nie składała się w jedną spójną całość – mówią policjanci. Policjanci szybko ustalili, że kobieta prowadziła podwójne życie. W dalszym etapie przesłuchania kobieta przyznała się do dokonania zbrodni, szczegółowo ją opisując.

Mimo prowadzonych przez wiele tygodni, zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań w rzece Wieprz, Świnka, studniach i wielu innych miejscach ciała Mariusza Śliwińskiego nie odnaleziono.

Rodzina nie może pochować syna, a sądowa rozprawa z uwagi na brak głównego dowodu jakim jest ciało będzie opierała się w głównej mierze na poszlakach.

reklama
Aby dodawać komentarze zaloguj się w serwisie
Ojciec dyrektor· 21 dni temu 2018-01-02 18:42:46
Nie mogą znaleźć ciała w takiej rzece to sa chyba kpiny,albo w tej strazy i policji pracuja amatorzy z OSP i 13 posterunku fuszerka nie nadajecie się nawet na pokarm dla dla ryjówek. A moze ktoś czuwa za odpowiednią opłatą adekwatną do sprawy ,aby ciało się nie znalazło. Wyrazy wspołczucia dla rodziny. A tym smieciom tej s...ce i temu ch...i ,jak ja bym był prowadzącym sprawe dałbym dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia po 25 latach izolacji.daj plusa daj minusa     Zgłoś 1
Komentarze to prywatna opinia użytkowników serwisu. Serwis Leczna24.pl nie odpowiada za ich treść. Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy nie powinien się tu ukazywać zgłoś nam to.
REKLAMA reklama

Wydarzenia

dodajzobacz wszystkie
Ogłoszenia:
Nieruchomości Zamiana
Nieruchomości DOM SPRZEDAM MILEJÓW
Dom i Ogród sprzedam pieluchomajtki
Oferuję usługi Usługi malarskie / Wykończenia wnętrz
Dom i Ogród Sprzedam
Dam pracę RG Bogdanka - zatrudni
11839 zarejestrowanych użytkowników · 15 osób online · 37670 postów na forum · 5426 artykułów · 16762 komentarzy w serwisie · 6422 zdjęć
DJC Media

Kontakt | Regulamin | Polityka cookies | Reklama Łęczna

Copyright © 2007-2018 • Leczna24.pl