
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 23. 00. Do dyżurnego Łęczyńskich policjantów zadzwonił dozorca pracujący na targowisku miejskim. Mężczyzna oświadczył, że ujął sprawcę, który zniszczył gabloty wystawowe. Na miejsce został wysłany patrol policji.
Policjanci ustalili, że 27 – letni Robert M. mieszkaniec gm. Łęczna po pokonaniu ogrodzenia targowiska zniszczył stojące przy boksie handlowym gabloty reklamowe z których usiłował dokonać kradzieży 150 paczek papierosów. Sprawca był zaskoczony kiedy okazało się, że zamiast papierosów w gablotach znajdowały się jedynie atrapy paczek. Mężczyzna został przewieziony do komendy i poddany badaniu na stan trzeźwości. Wynik to ponad 2,80 promila alkoholu w organizmie.
W wyniku zniszczenia gablot właściciel oszacował straty na kwotę 1 tys. Gdyby wewnątrz gablot znajdowały się prawdziwe paczki z papierosami były by one warte 1,2 tys. złotych.
Teraz mężczyzna za swój czyn odpowie przed sądem. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.
Tak, a u nas nie dość, że nie mają obowiązku to maja prawny zakaz. A to Polska właśnie!
Właśnie @bangoskank84, więźniowie powinni mieć obowiązek pracy na samego siebie nałożony odgórnie przez sąd automatycznie do wyroku!
Ukradł atrapy a teraz przyjdzie "posiedzieć", a może to sposób na mroźne dni.... jak by nie patrzeć w celi ciepełko i dadzą coś do żarcia... Tylko czy dadzą coś zapalić???
I tak w miarę trzeźwo działał jak na taką zawartość alkoholu. Twardziel, nie ma co. A co do samej grożącej mu kary to najsmutniejsze jest to, że jeżeli faktycznie dostanie wyrok do odsiedzenia (w co osobiście wątpię) to wszyscy będziemy go utrzymywać. A nie daj Boże jak trafi do za ciasnej celi to jeszcze potężne odszkodowanie będzie mógł wyrwać. Widzieliście co dostają do jedzenia pacjenci w szpitalach?