LW BogdankaWykryto nieprawidłowości m.in. przy dywidendzie, którą za rządów PISu za rok 2006 zabrano kopalni. Spółka musiała oddać 50 milionów złotych, które planowała przekazać na inwestycję w Stefanowie. Realizacja wpłaty pieniędzy do skarbu państwa zmusiło „Bogdankę” do zaciągnięcia kredytu.
NIK w raporcie informuje także, że były zastępca prezesa kopalni Stanisław M. naraził spółkę na szkody finansowe w wyniku przeksięgowania 41 milionów kosztów działalności na inwestycje. Przez to kopalnia musiała zapłacić 1mln odsetek za zobowiązania podatkowe.
NIK miał także zastrzeżenia co do nieracjonalnego postępowania Rady Nadzorczej Lubelskiego Węgla Bogdanka w sprawie odwołania we wrześniu 2006 r. członków zarządu spółki. Rada nie zobowiązała zarządu do działań w programie konsolidacji spółki ze spółkami sektora energetycznego, po czym odwołała jednego z członków za brak postępów w tym zakresie.
Od połowy września 2006 do połowy grudnia 2006 oraz od 30 czerwca 2007 do 21 sierpnia 2007 Rada Nadzorcza Lubelskiego Węgla działała niezgodnie z wymogami Statutu Spółki.
W składzie Rady Nadzorczej „Bogdanki” nie było także specjalisty branżowego z zakresu górnictwa, co było niezgodne z zasadami nadzoru.
Milion poszedł się pi....ć... a w spółkach pary rękawic żałują. A co do tej dywidendy... to suma sumarum prywatyzacja przynajmniej odcięła tą metlową wielką kulę u nogi kopalni. Pojawiły się natomiast kolejne potencjalne zagrożenia i nie mowa tu o zagrożeniach naturalnych.
"Przez to kopalnia musiała zapłacić 1mln odsetek za zobowiązania podatkowe." milion drogą nie chodzi.