
Nam taka koncepcja się podoba. Skoro zima jest sroga, to wykorzystajmy chociaż te atuty do poprawy sobie humorów.
Stwór z os. Bobrowniki już przyciąga uwagę przechodniów i pasażerów z pobliskiego przystanku. Przypomina istotę rodem z filmów science fiction.
Żeremiaszek do swojej dawnej postaci wróci najpóźniej razem z cieplejszymi dniami.
:P też Bobrorożec to jakaś pomyłka ;p To wyglada jak bobr co ma szpade na głowie ;p
Troszkę przypomina mi to tę przygodę... Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś c**j wie co...