flickrZima obnażyła polską prawdę. Setki, tysiące psich kupek. Zafekaliowanie Łęcznej przybrało takich rozmiarów, że trzeba było urządzać slalom wybierając się do sklepu czy pracy.
Tu nie chodzi już tylko o estetykę, należy pamiętać, że większość psów jest nosicielami pasożytów. Najczęściej są to glisty, które ma 70% psów.
Jaja pasażowy wydalane są z odchodami. Larwy które się z nich wykluwają łatwo przenieść do domu na butach. Stąd już niedługa droga do zarażenia, szczególnie dla dzieci, które często bawią się na podłodze. Do zakażenia może dojść także na placu zabaw.
Larwy glist w organizmie przedostają się do płuc, mięśni, mózgu, mogą uszkadzać wzrok dziecka. Leczenie jest długie, kosztowne i bardzo męczące.
Bezmyślność niektórych właścicieli nie zna granic. Nie tylko pozwalają psom załatwiać potrzeby pod blokowiskami, na chodnikach itp. to także nie przeganiają ich gdy te brudzą odchodami na placach zabaw, często w piaskownicach.
O problemie rozmawiają także internauci na naszym forum psie kupy.
jeszcze żeby psy robiły gdzieś na trawnikach... przeżyłbym, ale idę chodnikiem... a tu na samym środku chodnika... eh... niektórzy właściciele czworonogów powinni czasem użyć wyobraźni... żeby pod żywopłotem. poza chodnikiem, ale nie... na samym środku! a pare metrów dalej to samo...
ja mam psa i sie nie wymiguje ,moge sprzatnac po moim [na pole chodze]ale gdzie wywalic taka kopke!!!wszystkich tych madrych prosze o rade!!!także wole pojsc na pole i tam nikt mi nic nie powie!!!
Nie takie straszne tylko w naszym mieście nie ma nigdzie specjalnych śmietników na wyrzucanie psich odchodów tak jak jest to w innych miastach, a do ogólnodostępnych śmietników wyrzucać nie wolno. A przecież nikt psiej kupy nie będzie niósł do domu.
@lidka005 Nikt nie mówi, że psa należy koniecznie daleko wyprowadzać. Ale jak już nie dojdzie i narobi wcześniej, to chyba warto posprzątać po pupilu? Czy to aż takie straszne ?
Należy zainteresować sie bezpańskimi psami które załatwiają sie gdzie popadnie,a dopiero później czepiać się właścicieli psów.Może trzeba wyznaczyć wiecej miejsc przeznaczonych do wyprowadzania psów, bo nie każdy mieszka przy polach, a pies nie wytrzyma idąc przez całe osiedle żeby załatwić sie na polach.
Trawniki nie służą ani do zabaw dla dzieci ani do parkowania. I puki co to "homo sapiens" sam sobie uzurpował władzę i pomimo że na świecie istnieje miliony różnych żyjątek to tylko takie żyjątko jak homo sapiens wymyślił że będzie decydował gdzie i jak inne stworzenia mają się poruszać i gdzie załatwiać jedną z najbardziej naturalnych potrzeb.
W Kanadzie nie wolno trzymać psów i innych zwierząt w tzw. blokowisku i jest ok. Żal tylko dzieci bawiących się na trawnikach, paplających się w tych odchodach, ale człowiek właśnie taki jest, kochający bardziej psy od dzieci i żaden strażnik miejski nie poradzi temu problemowi. Puki "homo sapiens" nie zainwestuje uczuć we własny gatunek, a puki co, jest chora miłość do psów. "Kto nie umie kochać człowieka, kocha psy". (ja lubię psy).
nie ma co komentować chamstwa właścicieli piesków bo to nić nie zmieni , jedynym rozwiązaniem jest nakaz sprzątanie po srającym piesku lub mandat - straż miejska powinna przecież dbać o wizerunek naszego miasta ....
kin22 widac ze nie masz czworonoga..mi bardzo spodobalo sie rozwiazanie ktore zostastalo zastosowane w świdniku.. "odkurzacz na psie odchody" .jest to swietny pomysl..
psy powinno się wyprowadzać gdzieś na pola, zdala od bloków i ludzi.. to co się dzieje teraz to jest masakra! albo widok srającego psa przy chodniku gdzie przechodzi dużo przechodni to jest odrażające!!!!