
Obecnie psa dokarmia wiele osób, ale dobrego pana nadal nie znalazł. Kiedy pojawił się na osiedlu miał lśniącą sierść, był zadbany, teraz wygląda gorzej.
Ktoś go pewnie wyrzucił i psina całą tę ciężką zimę przebiedował na dworze – dodaje czytelniczka. Kajtek lubi swobodę, najlepszy byłby dla niego dom z wielkim podwórzem lub ogrodem.
Chcesz pomóc? Dzwon na redakcyjny numer 505-812-939
Referat Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Łęcznej prowadzi nadzór nad wyłapywaniem bezdomnych psów (jeden z numerów 81-752-03-59). Skoro ten kundel sie meczy na mrozie juz od kilku miesiecy bo nikt go nie chce zabrac to czemu nikt nie zaalarmuje odpowiedzialnych za to służb?
Pani Doroto brawo za pomysł! Kajtka (my nazywamy go Teosiem, odkąd odmówił zjedzenia psiej karmy, która nosiła taka właśnie nazwę) spotykam codziennie. Ten dzielny piesek przetrwał na dworze najgorsze mrozy. Właśnie wtedy zainteresowało się jego losem wiele osób, ale niestety do dzisiaj nie znalazł domu. To bardzo wesołe i ufne zwierzę. Osoba, która go przygarnie będzie w nim miała wiernego przyjaciela i doskonałego stróża. Ze względu na to, że przyzwyczaił się już do swobody, najlepszy będzie dla niego dom z podwórkiem, którego bedzie wiernie strzegł. Bardzo bym chciała, żeby ktoś z internautów przygarnął Teosia. To psisko zasługuje na własny dom i pana. A o władze się nie martwmy - też mają serce.
Bardzo dobrze Pani Doroto !! Ktoś zajmie się tym biednym, a zarazem przyjacielsko nastawionym psiakiem. Bardzo fajnie, że pojawił się tutaj ten artykuł. Mam nadzieję tylko na to, że teraz nasza władza nie weźmie się za psiaka, i nie zabiorą go do schroniska... Pani Doroto, ma Pani wielkie, ale to wielkie SERCE !!