fot. powiatleczynski.plDo Szpitala Powiatowego w Łęcznej przyjechałam z Bielska-Białej, po tym jak zaproponowano mi tu najbliższy z możliwych terminów operacji na Oddziale Ortopedyczno-Urazowym – opowiada pani Urszula Omylińska. Przebywałam w Łęcznej od 21 lutego do 12 marca 2010 r. Podjęłam się tej podróży z duszą na ramieniu; daleko, drogi trudne, a telefoniczne załatwianie sprawy w warunkach polskich, zawsze przynoszą niespodzianki.
Ku radosnemu zaskoczeniu po przyjeździe (w niedzielę!) do Szpitala w Łęcznej wszystko układało się jak w zegarku. W Izbie Przyjęć czekało skierowanie, a na Oddziale Ortopedyczno-Urazowym miejsce, z ciepłym przyjęciem.
Przystosowując się do nowych warunków zorientowałam się, że znalazłam się w komfortowej sytuacji; w pokoju 2 osobowym, estetycznym, błękitnym, czystym z wyjątkowo dobrze dostosowanym sprzętem do mojej sytuacji zdrowotnej.
W każdej sali telewizor i łazienka. Na Oddział Ortopedyczno-Urazowy przyjmowani są chorzy głównie do leczenia stawów biodrowych i kolan. Gwarantuje to wysoki stopień specjalizacji i umiejętności medycznych. Termin mojej operacji, po wykonaniu szeregu badań przygotowawczych (w niedzielę!) wyznaczono z dwudniowym wyprzedzeniem. To ważne, bo mogłam w tym czasie przejść odpowiednią edukację, ucząc się od wcześniejszych pacjentów i personelu.
Poznałam przebieg leczenia mojej choroby, przygotowałam się psychicznie, fizycznie, duchowo i spokojnie mogłam oddać się w ręce lekarzy. Mogłam im zaufać, bo zauważyłam, że po operacjach nie było żadnych komplikacji, powikłań, niepowodzeń.
Prawie wszyscy pacjenci po operacji wstawali z łóżek i rozpoczynali przy pomocy sprzętu ortopedycznego naukę chodzenia.
Napawało nadzieją, optymizmem i zaufaniem, gdy wspólnie ze swoimi bliskimi obserwowaliśmy proces zdrowienia pacjentów.
Zadziwiła mnie również organizacja pracy na Oddziale. Łóżka były stale w ruchu, najbliżej stanowiska dyżurnych pielęgniarek byli pacjenci bezpośrednio po operacji. Wyjątkowa była też opieka pooperacyjna: stały monitoring pracy serca pacjenta dbałość o nawadnianie, obserwacja i stała troska o jego maksymalny komfort.
Takie sytuacje nie zdarzają się często. Ważne były również spotkania z duszpasterzem przynoszącym nam Jezusa Eucharystycznego. Dodawały otuchy, przynosiły ulgę w napięciu stresowym.
Zdarzyło mi się też przeżyć na Oddziale radosny dzień świętowania 8 marca, gdy Ordynator Oddziału Ortopedyczno-Urazowego dr n. med. A. Jurkiewicz wręczał każdej pacjentce kwiaty. Uśmiechom nie było końca. Po mojej operacji nastąpiła skuteczna rehabilitacja. Nauczono mnie chodzenia przy pomocy chodzika i kul oraz w miarę dobrego funkcjonowania w otoczeniu. Dano mi na to czas. Po zszytej ranie został niewielki ślad. Teraz mogłam wrócić do normalności.
Obserwacja ludzkiej wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka przy bardzo dobrze zorganizowanej pracy całego zespołu medycznego i pomocniczego Oddziału Ortopedyczno-Urazowego, stała się dla mnie szkołą nadziei. Pobyt w Szpitalu Powiatowym w Łęcznej oceniam jako najwspanialsze rekolekcje jakie dotychczas przeżyłam. To był jeden z darów, kiedy jeden człowiek potrafi dać drugiemu, to co ma najlepszego.
Ten list zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. To świadczy o dobrej obsłudze, która jest przecież naturalną sprawą, aż dziwne, że ktoś za to dziękuje. Przecież powinno być to standardem w szpitalach w całej Polsce – mówi dyrektor SP ZOZ w Łęcznej Piotr Rybak. Te podziękowania oraz przyjmowanie pacjentów z całej Polski jest dla nas czytelną informacją, że dobrze wykonujemy swoją pracę.W podziękowania Urszuli Omylińskiej wdzięcznej pacjentka z Bielska-Białej – wsłuchiwał się Grzegorz Kuczyński.
Dlaczego ten pytajnik ?! Potwierdzam-OPIEKA JEST WZOROWA pod każym względem .Podejrzewam ,że p.Omylińska sławi szpital w naszym mieście ,było nas więcej z B-B ,a będzie jeszcze więcej! Udało mi się o nim dowiedzieć ,błyskawicznie skorzystać . Na oddziale atmosfera cudownie rodzinna.Troska o pacjenta niespotykana .Perfekcyjna opieka lekarska,pielęgniarska,rehabilitacyjna ! Polecam ! Andrzej Nowy z Bielska-Białej