
Radni byli bezsilni bowiem ustawa o zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków tak naprawdę nie daje ich głosom żadnej mocy. Po prostu muszą przedstawić swoją opinię, bez względu jaka ona będzie i tak zaproponowane przez PGKiM ceny weszłyby w życie. Kilku radnych dobrze o tym wiedząc chciało usunąć punkt o cenach wody z programu sesji. W ten sposób opóźniliby oni jedynie o kilkanaście dni wejście nowych wyższych cen w życie, automatycznie jednak ucinając sobie możliwość do dyskusji. Ostatecznie punkt w programie Sesji Rady Miejskiej pozostał.
Dariusz Kowalki zastępca burmistrza Łęcznej wyjaśnił, że ceny wzrosną jedynie o stopień inflacji, a sam PGKiM do wody i ścieków dopłaca rokrocznie około 350 tysięcy złotych. Straty te pokrywane są innymi dochodami spółki, tak, że ogólny rachunek ekonomiczny spółki zamyka się kilkaset złotych ponad kreskę.
Takim argumentacjom głośno sprzeciwił się Kazimierz Gruszczyk przewodniczący Komisja Bezpieczeństwa, Ładu i Porządku Publicznego. Panie burmistrzu proszę nam bzdur nie opowiadać. Wtórował mu radny Zbigniew Tadyniewicz, który wyliczył miasta takie jak Lublin czy Lubartów gdzie jego zdaniem cena wody jest zdecydowanie niższa.
Po krótkiej dyskusji przystąpiono do głosowania. Wszyscy obecni na sesji radni zagłosowali przeciwko nowym taryfom za wodę i ścieki. Pomimo to nowe ceny zaczną obowiązywać już w wakacje.
Dla porównania podajemy ceny w Lubartowie. Tam podwyżka miała miejsce wczoraj. Nowa cena wody wyniesie 2,26zł a ścieków 4,79zł za metr sześcienny. Będzie to nieco ponad 2% podwyżka po uwzględnieniu dopłat z Urzędu Miasta.
Łagodząc znaczne podwyżki w latach ubiegłych, miasto dopłaci 4gr do metra sześciennego wody oraz 10 groszy do ceny metra sześciennego ścieków.