Tor w ŁęcznejWszystko przez, a może dzięki mieszkańcom bloków, którzy narzekają na straszny hałas z toru istniejącego na ul. Zemborzyckiej w Lublinie. ”Kłopot” miałby zostać przeniesiony poza miasto do Jawidza. Miasto Lublin ma tam 17 hektarową działkę.
Lublin przeprowadził już nawet badania natężenia hałasu, który wywoływałby przeniesiony obiekt sportowy. Od ich pozytywnych wyników gmina Spiczyn uzależniała kontynuację rozmów. Wykonane na podstawie innych torów rozmieszczonych w Polce badania i analizy wykazały, że hałas w Jawidzu nie przekraczałby dopuszczalnych norm, a przez to, że mieszkańcom przeniesiony z Lublina tor nie sprawiałby kłopotów.
Poza tym eksperci stwierdzili, że istnieją skuteczne możliwości wyciszania nadmiernie słyszalnego dźwięku silników. Należy usypać ziemny wał wokół toru lub obsadzić okoliczny teren drzewami iglastymi, które będą pełniły rolę naturalnej izolacji.
Mieszkańcy Jawidza, mimo, że w opiniach o nowym obiekcie są podzieleni, to jednogłośnie mówią, że nowe miejsca pracy bardzo przydałyby się. Jednak na budowę jeszcze poczekamy. Niebawem rozpoczną się konsultacje z mieszkańcami Jawidza, a następnie trzeba wszcząć procedurę zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, a to potrwa około 1,5 roku.
Jawidz za dobrą lokalizacje na tor uważa Marcin Wójcik, trener crossowców. Mówi, że w Lublinie nie ma warunków do ćwiczeń i skutecznej rywalizacji. Zadowoleni są też mieszkańcy osiedla Słoneczny Dom, położonego tuż obok Toru Lublin, gdzie odbywają się zawody samochodowe i kartingowe. To oni pomimo tego, że ich osiedle powstało dużo później niż tor zażądali jego przeniesienia, na tyle skutecznie, że Lublin musi szukać innej lokalizacji dla miłośników sportów motorowych.
Źródło: Pojezierze, własne