fot. archiwumPijany kierowca wpadł po tym, jak najechał na zaparkowanego mercedesa.
Przy okazji wyszło na jaw, że nie posiada przy sobie wymaganych dokumentów uprawniających do kierowania walcem.
Niedobre. A gdzie byl kierownik robot, dlaczego nikt nie zareagowal i pijany jak bela robotnik usiadl za kierownice? Tylko u nas cos takiego jest mozliwe.