
Trzech kolegów piło alkohol przy pobliskiej remizie. W pewnym momencie jeden z nich się oddalił. Kilka minut później mężczyzna został znaleziony na słupie transformatorowym.
Został porażony prądem. Jego koledzy próbowali mu pomóc, ale było już na to za późno. Zwłoki 26-latka z Lublina ze słupa zdjęli strażacy.
Przybyły na miejsce prokurator zarządził sekcję zwłok 26-latka.
jak się czyta takie wiadomości to ciśnie się na myśl znane powiedzenie: całe życie z wariatami. szkoda tylko rodziny, która po tym debilu na pewno rozpacza.
To chyba jakaś "promocja" była na prąd skoro tam poszedł. Następny idiota może się zastanowi co chce zrobić i pomyśli nad swoim postępowaniem. Ponoć myślenie nikomu nie szkodzi :)
Głupota i brak rozumu, by wejść na słup transformatorowy!!!