
Nie kończy się sprawa jaką opisaliśmy niespełna trzy tygodnie temu na łamach serwisu Leczna24.pl dotycząca Krzysztofa Bojarskiego, wicedyrektora Łęczyńskiego szpitala i radnego wojewódzkiego. Chodziło o sprawę NZOZ LUNA MED. w której Krzysztof Bojarski pracował, a także NZOZ UNI-MED której jest właścicielem.
Chodzi o sprawę wynajmu pomieszczeń przez NZOZ LUNA MED w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy przy ul. Nałęczowskiej. Przypomnijmy, że Krzysztof Bojarski na przełomie stycznia i lutego pełnił w tym NZOZ-ie funkcje kierownicze – co sam potwierdza w opublikowanym wczoraj na naszych stronach sprostowaniu.
Radny wojewódzki poczuł się także urażony stwierdzeniem, że NZOZ UNI0 MED. „ograł marszałkowskie pogotowie”. Według niego stwierdzenie to jest nieprawdziwie, nierzetelne i manipulujące faktami. Przypomnijmy, że Krzysztof Bojarski jest jednym z współwłaścicielem tego NZOZ-u, który z rynku jednak wygryzł dotychczasowe pogotowie wojewódzkie.
Tak skuteczny w swoich działaniach nie jest już Szpital Powiatowy w Łęcznej, gdzie Krzysztof Bojarski jest wicedyrektorem. W tym roku szpital przegrał z prywatnymi firmami na świadczenie niektórych usług w tym np. na: opieki specjalistycznej z zakresu diabetologii, urologii czy kardiologii.
Radny w przesłanym do nas oświadczeniu zarzuca nam także fakt, że nie kontaktowaliśmy się z nim ani razu. Tymczasem dzwoniliśmy i to dwukrotnie. Za pierwszym razem 29 marca o godz. 11.38 w słuchawce usłyszeliśmy głos automatycznej sekretarki. Licząc na udaną próbę połączenia w późniejszym terminie nie zostawiliśmy żadnej wiadomości na skrzynce. Potem zatelefonowaliśmy ponownie. Tym razem usłyszeliśmy z ust Radnego Bojarskiego, że nie może teraz rozmawiać.
Panowie.Pan Bojarski jest pracownikiem SPZOZ(umowa o prace)dodatkowo pelniacy funkcje dyrektora. Tak mi sie wydaje.Jezeli tak jest to nie ma lamania prawa w odniesieniu do ustawy ograniczajacej prowadzenie dzialalnosci gospodarczej. Piszczel,wymieniles uprawnienia dyrektora Rybaka,a to juz inna bajka.
@Piszczel ja rozumiem ten punkt, ale jeszcze raz chodzi o wykładnię tego prawa. Tak na szybko masz link, jak poszukasz na necie znajdziesz więcej http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/3070,oświadczenia,majątkowe,dyrektorów.html
MartinS: polecam szczególnej uwadze fragment "kierowników jednostek organizacyjnych powiatu, osoby zarządzające i członków organów zarządzających powiatowymi osobami prawnymi oraz inne osoby wydające decyzje administracyjne w imieniu starosty"
No fajnie, a pan Bojarski niby jakie pełni funkcje z wymienionych w tej ustawie?, a jak już zaczniesz coś do tego dopasowywać, to znajdź sobie (jest w internecie) wykładnię tej ustawy (jest na pewno, bo niedawno czytałem).
z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (tekst jednolity) Art. 2. Ustawa określa także ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej przez: 6a) . członków zarządów powiatów, skarbników powiatów, sekretarzy powiatów, kierowników jednostek organizacyjnych powiatu, osoby zarządzające i członków organów zarządzających powiatowymi osobami prawnymi oraz inne osoby wydające decyzje administracyjne w imieniu starosty Art. 4. Osoby wymienione w art. 1 i 2, w okresie zajmowania stanowisk lub pełnienia funkcji, o których mowa w tych przepisach, nie mogą: ; 6) prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności; nie dotyczy to działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej, w formie i zakresie gospodarstwa rodzinnego.ządzające i członków organów zarządzających powiatowymi osobami prawnymi oraz inne osoby wydające decyzje administracyjne w imieniu starosty; Art.5. 2. Jeżeli zakazy, o których mowa w art. 4, narusza osoba, o której mowa w art. 2 pkt 6-6b, z wyłączeniem wójta (burmistrza, prezydenta miasta), właściwy organ, z zastrzeżeniem ust. 3-5, odwołuje ją albo rozwiązuje z nią umowę o pracę, najpóźniej po upływie miesiąca od dnia, w którym uzyskał informację o przyczynie odwołania albo rozwiązania umowy o pracę.
@pucybut a to taka nowina z tym UNI MED-em? Jeśli dobrze się wczytasz w słowa pana Bojarskiego, to doczytasz się, że tej informacji nigdy nie ukrywał i jest ona ujawniona w jego oświadczeniu majątkowym. Co do posądzeń o łamanie prawa - najpierw poszukaj takiego prawa (to znajdziesz nawet na internecie), podaj odpowiedni ustęp, bo chyba tylko ci się wydaje, że prawo jest łamane.
nikt z komentujących sprawę oświadczenia Pana Bojarskiego nie zwrócił uwagi na zdanie w którym potwierdza on fakt,że jest współwłacicielem firmy NZOZ UNI MED czyli prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek , atego jako Zastępcy Dyrektora Publicznego ZOZ zabraniają mu odpowiednie przepisy.Z tego co wiem to działalność ta jest prowadzona od 2-3 lat i Pan Bojarski narusza przepisy prawa.Zgodnie z prawem z chwilą podjęcia działalności gospodarczej powinien być natychmiast zwolniony z pracy wSPZOZ Łęczna,ale jak widać od 2-3 lat On Sam,jego Przełożony DYR.RYBAK oraz StarostaPowiatu udają,że nie ma sprawy albo,że o niczym nie wiedzą i nie zwalniają PanaB.Może więc ich wypadałoby zapytać czym się kierują przymykając oczy na ewidentne łamanie prawa.Może w końcu ktoś ich za to rozliczy i skończy się ta farsa z Panem B.
kbk- oczekuje pan rzetelności. Rozumiem że w razie kłamstwa lub oszczerstwa w stosunku do pana osoby zażąda pan sprawiedliwości? Sprostowania lub przeprosin ? Może coś z powództwa cywilnego ? Jestem za wolnością prasy ale w granicach rozsądku. A co do tego tematu to nigdzie nie jest wspomniana kwestia sprawy sądowej za pomówienia. /chyba że coś przeoczyłem/
"nie musisz tego na forum zamieszczać bo mi się to nie podoba" żałosne "poczytaj sobie np. Konstytucję to będziesz mądrzejszy" bez komentarza (lol) MartinS - jeżeli nie zauważyłeś dyskusja dotyczy konkretnej sprawy
Tak, tak – politycy to oszuści, sądy to banda kombinatorów, lekarze to łapówkarze, media kłamią – kogo, kogo jeszcze do tego wora? No chyba świat nie jest aż tak podły.
Duce daruj sobie tego typu teksty "nie wzniecaj się chłopaku". Jak Cię to śmieszy to Twoja sprawa nie musisz tego na forum zamieszczać bo mi się to nie podoba. Nie bronię tu nikogo i chcę wyjaśnienia sprawy, a Ty siejesz tylko zamęt.Jak redakcja ma jakieś podstawy by tak pisać to niech z czymś to robi. Ja tylko wskazałem na to, że forum nie jest miejscem gdzie się kogoś skazuje bo wiele osób anonimowo może coś "nawrzucać", a jak przyjdzie co do czego to wtedy cisza. I nie jestem bynajmniej jakimś "chłopakiem" tylko uświadamiam Ci, że w tym kraju obowiązuje jakieś prawo (poczytaj sobie np. Konstytucję to będziesz mądrzejszy)
franekkimono - nie wzniecaj się tak chłopaku. Ja też jestem za przejrzystością i za sprawiedliwością. Śmieszy mnie tylko Twoja wiara w wymiar sprawiedliwości.
Duce14: człowieku ocenianie mnie czy jestem głupi czy nie to dla siebie zachowaj ok? Ja Ciebie nie obraziłem i tego samego wymagam od Ciebie to raz. Dwa: co z tego, że ktoś coś napisze na forum. Chyba w Polsce nikogo przez forum się prawomocnie nie da skazać nieprawdaż? Zgadzam się, że są równi i równiejsi, ale czy tak musi być zawsze, jeżeli dowody są i ktoś je ma to niech je przedstawi np. prokuraturze, bo n forum to można wszystko pisać. Jestem za przejrzsystością w tego typu sprawach, ale nie da jej się załatwić tylko przez wpis na forum. Mam nadzieje, że teraz pojąłęś.
Taka zabawa, a mnie nie ma ? Jak już napisałem ktoś próbuje umiejętnie "grać słowem" Nie było połączenia a jednak było,. Wiem jedno jak ktoś Wałęsę oskarżył był w sądzie, Kaczyńskiego-był w sądzie. A jeżeli ja czytam że większość Lubelskich gazet napisała a nie tylko Ł24 to coś na rzeczy jest. Jeżeli po tym nikt nikogo po sądach nie targa to... coś na rzeczy musi być.
franekkimono "to powinien je przedstawić odpowiednim organom, które z tego co mi się wydaje to w RP działają " wydaje Ci się "to zależy od tego organu który jest niezależny i niezawisły" - albo jesteś bardzo młody albo bardzo głupi jeżeli w to wierzysz "Proponuję skorzystać z tych rozwiązań bo na forum to każdy pisze co uważa itp. a sprawę trzeba wyjaśnić w sposób do tego właściwy. - po to jest forum Jedno jest pewne - są równi i równiejsi a słowo mafia nabrało dzisiaj innego znaczenia.
Wiecie co? Jesteście jak małe dzieci, słowo daję... przepychanki- odebrał ale nie pogadaliśmy, nie odebrał więc się nie nagram, za to go obsmaruję, ale tylko anonimowo, a niech ma.... :| Dziennikarz pisząc artykuł powinien brać za niego odpowiedzialność, a co za tym idzie nie bać się przedstawić i podpisać swoim nazwiskiem. Skoro @Piszczel powołuje się na artykuły to znaczy, że można do woli pisać kocopoły i nikt autorowi nic nie zrobi, bo on powoła się na art artykuł 15 par 1. O! I guzik narobicie! Na ten art można by było się powołać w mega niebezpiecznej aferze gdzie dziennikarzowi groziła by mafia lub Al-Kaida, ale nie przy lokalnej aferce. Panowie! Poza tym myślałam, że redakcja Ł24 bombardowała p KB telefonami, a on ich skutecznie unikał. A tu co? Dwa połączenia. Anonimowe tak na dobrą sprawę, bo myślę, że p KB ma takich połączeń z niezapisanych nrów przynajmniej kilkanaście dziennie (strzelam). I nie sądzę, żeby siedział i oddzwaniał na wszystkie nieodebrane połączenia- ja zwykły ludek nie oddzwaniam, wychodzę z założenia, że jak coś pilnego to zadzwoni jeszcze raz. Proste.
wybaczcie mi częste wpisy w tym wątku. Zakończę obrazkowo - http://obczaj.net/obrazki/71795.jpg
no no niezła dyskusja się wytworzyła :D Powiem tak: 1)jak niewiadomo czy dzwoniono czy nie to jest takie coś jak billing (tam wszystko wyjdzie).2) Jak ktoś ma dowody na nieprawidłowości, których ewentualnie dopuścił się Pan B. to powinien je przedstawić odpowiednim organom, które z tego co mi się wydaje to w RP działają 3) A to czy taki organ uzna Pana B. za winnego czy nie (jeśli dopatrzy się nieprawidłowości i sprawa będzie dalej rozpatrywana) to zależy od tego organu który jest niezależny i niezawisły. Proponuję skorzystać z tych rozwiązań bo na forum to każdy pisze co uważa itp. a sprawę trzeba wyjaśnić w sposób do tego właściwy.
MartinS - Chciałbym nieśmiało zauważyć, że to Ty wywołałeś sprawę telefonu (fakt, dziecinada). Odpowiedziałem
@Piszczel ile ty masz lat? Najpierw stawiasz poważne zarzuty, a potem cała sprawa toczy się wokół tego czy ktoś odebrał telefon czy nie. To wszystko zaczyna wyglądać jak dziecinada. Ktoś rzucił jakieś poważne oskarżenie, potem się okazuje, ze nie do końca prawdziwe, a od kilku godzin jakaś bezsensowna dyskusja, czy ktos zadzwonił czy nie. Zapytam: czy to, ze pan Bojarski nie odebrał telefonu, jest największym zarzutem jaki macie? Jeśli dyskusja ma się ciągle toczyć wokół tego to zaczyna przypominać jakąś dziecinadę - moja łopatka czy nie moja.
MartinS - nie odwracaj proszę kota ogonem. W sprostowaniu czytamy, że Pan Bojarski nie posiada nieodebranych połączeń, podczas gdy czarno na białym redakcja udowadnia, że taki kontakt (i próba) miały miejsce. Czy to wymaga komentarza i dalszych tłumaczeń? Będąc osobą publiczną częściej odbiera się połączenia od numerów nieznanych i trzeba być na to przygotowanym!
Nie tłamszę krytyki, oczekuję i proszę o rzetelność.Tylko tyle.Pozrdawiam.
A dlaczego ktoś ma składać dymisję, jeśli nie jest winien. Przecież w ten sposób jakiekolwiek zarzuty możnaby postawić każdemu, a ten potulnie powinien mówić przepraszam, rezygnuję. Aby ktoś był winien to trzeba mu postawić zarzuty, przedstawić dowody, w tej sprawie to na razie mamy tylko artykuł w gazecie (bo właściwie to powstał jeden artykuł, reszta pewnie została napisana na jego podstawie). Od jakiegoś czasu niektórzy strasznie szybko przechodzą od pomówienia do wyroku. @pulitzer stoisz z dzieckiem w kolejce do apteki, albo jesteś na ważnym zebraniu - dzwoni telefon - odbierasz i mówisz od razu, że teraz nie możesz rozmawiać, więcej nikt nie dzwoni - za kilka dni spotykasz dawno niewidzianego znajomego, do którego nawet telefonu nie masz - witasz go, a on z wielką pretensją do ciebie, że jesteś taki, a taki, że nie chcesz odbierać od niego telefonów, ze nie chcesz z nim rozmawiać. NOOO faktycznie podły jesteś. A wystarczyło, żeby znajomy zadzwonił później - prawda?
No jednak jakiś problem jest: ktoś twierdzi, ze dziennikarze sie nie kontaktowali, a oni udowadniaja, że jednak kontaktowali się. Druga kwestia - polityk musi byc gotowy na krytyke, a nie ją probować tłamsić.
Należy poruszać takie sprawy na forum. Obywatele chcą wiedzieć o takich incydentach i mają do tego pełne prawo. Pan Bojarski nie jest bez winy i zapewne dobrze o tym wie, szkoda tylko, że nie potrafi pokornie przyznać się do błędów. Nie dziwi Was, dlaczego tak długo czekał z tym sprostowaniem? Tyle czasu zajęło Mu zredagowanie tekstu? A wystarczyłoby jedno zdanie: "przepraszam, właśnie złożyłem dymisję".
Panie Krzysztofie (o ile to rzeczywiście Pan) prosząc redakcję o zamieszczenie sprostowania (które o zostało zamieszczone w formie, którą Pan dostarczył) skorzystał Pan z zapisów Prawa prasowego. Jak się domyślam przeczytał Pan tą ustawę również w dalszej części, natrafiając na artykuł 15 par 1, który mówi: "Autorowi materiału prasowego przysługuje prawo zachowania w tajemnicy swego nazwiska." Tyle w tym temacie.
Dzień dobry.Krzysztof Bojarski. Pragnę na wstępie zauważyć, że zamieszczone sprostowanie jest nieczytelne (prawo prasowe jasno określa jak powinno być opublikowane sprostowanie). A teraz w kwestji artykułu. W poprzednim zarzuca sie mi łamanie ustawy samorządowej, łamanie prawa sugeruje korupcję-przywołując słowa Pani Minister Pitery i co jedyne co macie do powiedzenia to to że dzwoniliście dwa razy- ogromny wysiłek dziennikarski, szczyt rzetelności dziennikarskiej, wytacza się przeciw komuś tak poważne zarzuty a potem najistotniejsze, że próbowano sie dodzwonić.Opisujecie, że odebrałem ale nie mogłem rozmawiać, nie wiedziałem więc kto dzwonił. Przy tak poważnych zarzutach można było zaczekać kilka ninut, można zadzwinić do pracy i poinformować, że się dzwoniło i prosi o kontakt,może nagrac się na sekretarkę w telefonie. Dzisiaj zamiast odnieść sie do przedstawionych w sprostowaniu faktów-nie macie nic do powiedzenia, mało tego następny atak. Na który odpowiem tak - w roku 2011 szpital w Łęcznej zwiększył swój kontrakt w NFZ o ok.10 milionów złotych.czyli 30% w stosunku do roku 2010.Rzucam wiec wyzwanie krytykom moich starań o kontrakt dla szpitala niech pokarzą inny szpital w województwie lubelskim z takim wzrostem (30%)kontraktu jeżeli to zrobią to ja zobowiązuje się wpłacić 1000,00 zł na wskazany przez autora cel charytatywny jeżeli nie, niech autor zrobi to samo. Na koniec pragnę poinformować, że redaktor naczelny odmówił podania nazwiska autora-to świadczy o odwadze cywilnej autora tekstów, to chyba wstyd chować się za plecy redakcji. Nie zniechęca mnie to do dochodzenia do prawdy i sprawiedliwości niestety inną drogą.Pozdrawiam.
Redakcja dzwoniła dwa razy: za pierwszym nie nagrała się i nie poprosiła o kontakt, chociaż mogła, za drugim razem facet nie mógł rozmawiać, więc redakcja strzeliła focha i trzeci raz już nie próbowała. Ktoś już poniżej napisał, że jest to dziecinne i ja się z tym zgadzam. Uważam, że redakcji nalezy się kaps i zakaz oglądania telewizji przez tydzień - to powinno wystarczyć. Na bardziej poważne taktowanie nie zasługujecie.
Nie, tylko upominam się o rzetelność. Na leczna24 jestem obecny od samego początku i mimo, że strony nie redaguję, to lubię na nią zaglądać i chciałbym, żeby była jak najlepsza.
@MartinS - mam pytanie. Jesteś rzecznikiem pana KB, bo tak bardzo się angażujesz?
Nie @pulitzer tu nie chodzi o przychylność dla partii tylko o merytoryczność strony internetowej (serwisu leczna24). Na leczna24 pojawił się artykuł o działaniach Krzysztofa Bojarskiego – O.K., Krzysztof Bojarski przygotował sprostowanie i super. Myślę, że to by wystarczyło, przynajmniej jeśli chodzi o artykuły, jeśli są zainteresowani to dalszą dyskusję można prowadzić na forum. Ale redakcja (oczywiście takie jej prawo) daje sprostowanie do sprostowania, które dodatkowo nic nowego do sprawy nie wnosi. I co dalej? Teraz Krzysztof Bojarski ma napisać sprostowanie do sprostowania, sprostowania? I tak w kółko. Obłęd, bo w tych wszystkich sprawach nie pojawia się nic nowego. Jeżeli redakcja jest tak żywotnie zainteresowana wyjaśnieniem tematu i do sprawy chce podejść naprawdę solidnie, wystarczy umówić się z Krzysztofem Bojarskim na spotkanie (nie gwarantuję, że się zgodzi, ale sądzę że tak, bo i on pewnie chciałby zakończyć temat) i uporządkować fakty.
Uważam że nie ważne jest kto jest z jakiej parti bo każdy jest równy.i ma tekie same prawa jak o obowaizki.i uważam ze informacje,artykuły ktore sa publikowane na Ł24 sa interesujace,ale nie raz to asz zal czytac...
pewnie gdyby bohater publikacji byl z PIS to obecni obroncy nie zostawiliby na nim suchej nitki
MartinS - (dokładnie 9 i 10 maja) Fakt moje pojęcie o budownictwie jest zerowe. Jeżdżę natomiast dość sporo autem i wiem kiedy wjeżdżam w koleinę oraz jak wygląda rozsypany asfalt.
@Piszczel i nie podajesz nieprawdy? – przez ostatnie kilka dni? – o tej sprawie dyskutowaliśmy tylko 9 maja (każdy może sprawdzić, bo daty są przy postach wyświetlane). Dyskusję zakończyłem, bo widzę, że was nie przekonam, choć obawiam się, że np. twoje pojęcie o obciążeniach w obiektach budowlanych jest prawie zerowe. Po co więc setka postów na taki temat? @gravis "Nie chcesz nam chyba zamknąć ust. Pamiętaj też, że zgodnie z Art 6 paragraf 4 Prawa Prasowego. Nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w inny sposób tłumić krytyki." taki tekst jako odpowiedź na moje całkowicie prywatne komentarze to kompletna kompromitacja. Pokazuje, że więcej w was dzieci niż dziennikarzy.
Uważam ze Ł24 szuka dziury w całym ktos puscił jakoś plotke na temat pana B. a wy to tak podłapaliscie i to ciagniecie dalej.a po za tym to jestli nawet jest włascicielem uni-med to przeciez to chyba nie jest zbrodnia,odosnie do przetargu to widocznie byli najlepsi wiec wygrali. i po co to drażyc.
@MarinS ostatni raz powtarzam to samo. Ocenę tekstów pozostawiam czytelnikom. To oni maja sobie wyrobić swoje zdanie. Przecież sprostowanie pana Bojarskiego jest dostępne na leczna24.pl
Wracając do twojej wypowiedzi, my sprawy nie ciągniemy. Odpowiadamy jedynie na zarzuty pana radnego. Wszystkim oceniamy jedną miarą czyli pracy, a nie po kolorach partyjnych.
Zadam ci także pytanie. Czym twoim zdaniem jest użyczenie nazwiska? I czemu naszą odpowiedź na sprostowanie uważasz za wałkowanie tematu? Tak jak pan doktor i my mamy prawo odnieść się do postawionych nam uwag. Nie chcesz nam chyba zamknąć ust.
Pamiętaj też, że zgodnie z Art 6 paragraf 4 Prawa Prasowego. Nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w inny sposób tłumić krytyki.
Bardzo dobrze pilnujcie uczciwości włodarzy. Tylko powtórzę - jak rozumiesz słowa "ograł pogotowie". Rozumiem, że ktoś ma jakieś zastrzeżenia, ale wy nie tylko macie zastrzeżenia, ale jasno sugerujecie, że ktoś oszukał, czy macie dostęp do jakiegoś wyroku? Na tyle na ile mi wiadomo, to nawet oficjalnych zarzutów nikt nikomu nie stawiał – póki co to tylko informacja prasowa, która jak się jeszcze okazało w wielu miejscach była co najmniej nieścisła. Chcecie taką sprawę ciągnąć dalej? – ciągnijcie, ja tylko proszę o odrobinę rzetelności. Co do tego gdzie info się pokazało – owszem jakiś czas temu podały to media (warto dodać lokalne). Czy jakieś media do sprawy wracały? Zdaje się, że poza leczna24 nikt. Czy to nie jest więc tak, że po prostu póki co to nie ma sprawy, nie ma o czym pisać, a redakcja leczna24 znajduje jakieś powody do tego, żeby wałkować temat. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że redakcja leczna24 nie przepada za PO, ale myślę że lepiej byłoby schować uprzedzenia polityczne i więcej zajmować się naprawdę ważnymi dla miasta sprawami, a nie próbować podgrzewać sprawy, których praktycznie nie ma.
MartinS - Proszę Cię... przez ostatnie kilka dni próbowałeś udowodnić, że ciężarówki nie mają wpływu na ulice miasta. Przypomnę tylko że wczoraj poprosiłeś o zakończenie wątku. Teraz to... Masz oczywiście prawo wyrazić swoje zdanie (to jest "fajne") ale nie narzucajmy go wszystkim na siłę.
@MartinS o sprawie pisała GW, Onet, KL, DW, RL i portale Chełma, Nowy Tydzień i wiele innych mediów. Wszędzie wydźwięk był taki sam.
Czemu Pan Krzysztof napisał sprostowanie do nas? Nie wiemy. Jak wspomniałem my z niczego się nie wycofujemy. Pierwotny tekst, sprostowanie oraz nasza odpowiedź dostępne są na stronie leczna24.pl
Czytelnikom pozostawiamy jak już napisałem wcześniej ocenę sytuacji.
MartinS nie zapominaj, że od tego są media, aby włodarzom patrzyć na ręce! i robić to będziemy.
No ja bym też stwierdził, że do mnie nikt nie dzwonił, w sensie, że z nikim nie rozmawiałem. Nietrudno zgadnąć, że do Krzsztofa Bojarskiego dzwoni dziennie kilkadziesiąt osób – dobrze jeśli pamięta tych, z którymi rozmawiał, z wami nie rozmawia, a powtarzam trzeba było zadzwonić jeszcze raz, albo umówić się na telefon, no chyba nie jesteście dziećmi i wiecie jak takie coś załatwić. W drugiej części sprostowania ja też wyraźnie widzę, że jest napisane, że NZOZ UNI-MED wygrał konkurs, a współwłaścicielem w UNI-MED jest K.Bojarski, więc chyba tego nie ukrywa. Cała dokumentacja z takich przetargów i konkursów jest zachowywana. Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Leczna24 przedstawia sprawę nieprofesjonalnie. Słowa „ograł pogotowie” sugerują jakieś oszustwo, kombinacje, a to zwykłe pomówienie, nie ma żadnych zarzutów, żadnych dowodów, nie słyszałem, żeby oficjalnie ktoś kogoś oskarżył. Oczekiwałbym odrobinę większej rzetelności dziennikarskiej od zespołu redakcyjnego. Jeśli Państwo uznają tą sprawę za ważną – proszę o niej pisać, tylko dobry dziennikarz nie powinien okazywać stronniczości. Dziennikarz to nie polityk.
No to niezła heca. Moim zdaniem p Bojarski umiejętnie manipuluje słowem. To smutne i przykre ale nikt nie powiedział że polityka musi iść w parze z uczciwością.
@ MartinS Czyli jak widzisz, my się nie wycofujemy z tego co opisywaliśmy tak samo jak pozostałe media.
Pan Krzysztof stwierdził w swoim sprostowaniu, że nie dzwoniliśmy, że pogotowia nie ograł, my się tylko do tego odnieśliśmy.
Niech czytelnicy sami wyciągną wnioski po przeczytaniu obu pism.
No, to co do telefonów, to zdaje się sami potwierdzacie wersję p.Bojarskiego. Raz zadzwoniliście – nie odebrał, ale jeśli nie zostawiliście wiadomości, to trudno, żeby się domyślał kto i w jakiej sprawie dzwonił. Dzwoniliście drugi raz – odebrał, ale powiedział, ze nie może rozmawiać w tej chwili, najrozsądniej było spróbować trzeci raz, albo wysłać SMS z prośbą o np. spotkanie. Rozumiem, ze zaraz zarzuci mi ktoś, że p.Bojarski to mój znajomy – owszem znamy się, ale choć Krzysiek ma wpisany mój numer telefonu to również czasem nie odbiera, czasem nie może rozmawiać. Nie rozumiem co w tym ma być dziwnego. Proszę zadzwonić do burmistrza – czy zawsze odbierze? Chyba nie. Normalne, że ma swoje obowiązki: może być na spotkaniu, może być na jakiejś uroczystości. Zdaje się że tak ma każdy. A sprawa NZOZ-ów? To chyba się już dawno skończyła i to raczej redakcja upiera się, że nie. Ktoś coś usłyszał, narobił szumu i co? i tyle, że nie wszystko do końca było tak jak przedstawiano, sprawy posprawdzano, póki co nikt nie ma żadnych zastrzeżeń, no może poza zespołem redakcyjnym leczna24. To co tu próbujecie robić to mizerna namiastka dziennikarstwa śledczego. Redakcja przedstawia, że ktoś był kierownikiem, właścicielem, itp., no zgadza się - był, ale wbrew temu jak próbuje się to przedstawić nie było to żadną tajemnicą i wszędzie w oficjalnych dokumentach było zapisane.
xbit: przeczytaj jeszcze to co znajduje się poniżej lead'u. Znalazłem też taką informację, może komuś się przyda: http://przetargi.money.pl/przedmiotem;zamowienia;jest;obsluga,info,947003.html
Naprawde spodziewałem się jakiejś bomby a tu co? Jednak dzwoniliśmy. Żenada.