
Zmiany podyktowane są podwyżką przyznaną przez rząd dla nauczycieli szkół i przedszkoli. Zwiększenie pensji w Łęczyńskiej oświacie obciąży budżet naszego miasta na niebagatelną kwotę 1,8 mln zł
Poszczególnym placówkom przyznano następujące kwoty:
Gimnazjum nr 1 - 175 tys zł
Zespół Szkół nr 1 366 tys zł
Zespół Szkół nr 2 - 305 tys zł
Przedszkole Publiczne nr 1 - 73,4 tys zł
Przedszkole Publiczne nr 2 - 71,7 tys zł
Przedszkole Publiczne nr 3 - 77,5 tys zł
Przedszkole Publiczne nr 4 - 230.360 zł
Budżet miasta na ten rok to około 50 mln zł. Za kwotę 1,8 mln złotych można wybudować np. 2 orliki lub poprawić kilka dróg osiedlowych.
Jak informowała we wrześniu Gazeta Prawna, polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie. Rocznie spędzają przy tablicy 489 godzin. Daje to dziennie zegarowo dwie godziny i 42 minuty, czyli trzy i pół godziny lekcyjne. Średnia dla krajów UE to 779 godzin, czyli blisko pięć godzin dziennie.
BRAWO BRAWO czerwonatorebka,coś wiem na ten temat bo sam jestem nauczycielem i często trzeba by rodziców cofnąć do szkoły i uczyć a potem dzieci
Nie chciałabym ani podwyżki a ni użerania się z bandą rozwydrzonych bachorów i czesto z ich nierozgarniętymi rodzicami
weronka nie bardzo rozumiem Twój komentarz?? Cześć mojej wypowiedzi była cytatem komentarza mario13 dokładnie ta część - '' .....Piszecie o "korkach"ksztalceniach dodatkowych.O czym to swiadczy?O niskim zaangazowaniu i miernosci wielu nauczycieli.Nie wszystkich nauczycieli.Jednak wszyscy,jednym podpisem zostali finansowo docenieni i to jest chore..... " więc nie bardzo rozumiem tego co do mnie piszesz skoro moja wypowiedz dotyczyła głownie faktu, że obecna młodzież (oczywiście nie generalizuje !!!!!) to porostu lenie
Neko, łapiesz mnie za słówka? Równie dobrze mogłem napisać policjantów, lekarzy, górników, polityków. Nie możemy liczyć cudzych pieniędzy. Nie możemy rozliczać czasu pracy. Szukamy sprawiedliwości społecznej. Nie było jej nawet za KOMUNY. Za chwilę zaczniemy rozliczać ile kto zarobi przez 3,5 godziny. I co wygra nauczyciel?
Teguss Jak przedszkolanka może udzielać korków? Albo wuefista, nauczyciel z biblioteki, pedagog szkolny....
.....Piszecie o "korkach"ksztalceniach dodatkowych.O czym to swiadczy?O niskim zaangazowaniu i miernosci wielu nauczycieli.Nie wszystkich nauczycieli.Jednak wszyscy,jednym podpisem zostali finansowo docenieni i to jest chore..... MARIO13 zwaliło mnie to z nóg :) Niskie zaangażowanie nauczycieli i miernota??? Ciekawe jak nazwiesz fakt kiedy przed lekcją 50% uczniów z klasy zgłasza nieprzygotowanie albo brak pracy domowej w sytuacji gdzie trzeba było nauczyć się dosłownie jednej definicji??? Prawda jest taka że część dzisiejszej młodzieży w ogóle nie "pracuje" w domu.
Adwokat i stomatolog to zawód działalnosci prywatnej, a my dyskutujemy o pieniadzach z kasy państwowej. O tych samych gdzie zamiast kolejnych podwyzek dla niedocenionych nauczycieli moglibyśmy wszyscy jechać nową drogą. Łęczna - Kijany ^^^^~~^^~~~~ i dalej przez "hopki" :) naprzykład :)
Dlaczego nikt nie liczy kasy adwokatom, stomatologom ? Pilnować własnej pupy i nie oglądać się na innych. Ale tak jest tylko w cywilizowanych krajach.Dokladnie tak jest jak piszesz.Jezeli ktos jest dobry to ma zatrudnienie za odpowiednie pieniadze w Polsce jest podobnie.Wolny rynek pracy doprowadzil do tego,ze adwokat,stomatolog jezeli jest dobry w tym co robi ,zarabia kase.Piszecie o "korkach"ksztalceniach dodatkowych.O czym to swiadczy?O niskim zaangazowaniu i miernosci wielu nauczycieli.Nie wszystkich nauczycieli.Jednak wszyscy,jednym podpisem zostali finansowo docenieni i to jest chore.
Nauczycielem zostaje się z wyboru a nie z przypadku. Każdy wybierając zawód zwraca uwagę na korzyści. Karta Górnika, Karta Nauczyciela, wcześniejsza emerytura itd. Po co te płytkie komentarze? Niech każdy walczy o swoje, tam jest pole do popisu. Nauczyciel, policjant, górnik czy hydraulik kochają swoją pracę. Nie ma sensu się licytować. Dlaczego nikt nie liczy kasy adwokatom, stomatologom ? Pilnować własnej pupy i nie oglądać się na innych. Ale tak jest tylko w cywilizowanych krajach.
Zdzisiek dzięki takim patologiom wyrosłeś zapewne na człowieka i mogłeś stworzyć i utrzymywać rodzinę...
Ale mamy prawo komentować takie patologie. Zawód nauczyciela jest jaki jest, ale uważam, żę przywilejów mają aż nadto i zarobki tez bardzo dobre. A na kolejnych podwyżkach traci całe społeczeństwo gminy, bo te pieniądze możnaby spożytkować lepiej.
Nasuwa mi się tylko jedno pytanie: czy ktoś kiedyś niżej komentującym zabronił zostać nauczycielem? Trzeba było wykształcić się w tym kierunku i mieć ferie, wakacje, wolne weekendy itd.
Piszczel,popieram Twoja wypowiedz w 100%. Belfer,po Twojej wypowiedzi juz wiem dlaczego wychowawczyni mojego syna tak czesto przebywa na L4.Gdzie w innym zawodze dawno by juz nie pracowala a teraz zostnie jeszcze wynagrodzona. Karta Nauczyciela tworzy patologie.
Śmieszne byłoby, żeby przy tylu dniach wolnych od pracy jeszcze mieli "kacowe".
Nauczyciel nie może wziąć "kacowego" ? Jak pracuje srednio 3 godziny dziennie to chyba znajdzie czas żeby sobie coś pozałatwiać. Pozatym jakim argumentem jest ze ferie i wakacje są dla uczniów, skoro nauczyciele też mają wolne. Wszyscy na około udowadniają, ze nasi nauczyciele pracują najkrócej na świecie, a wy znajdziecie dowód ze jest inaczej. To żaden argument ze zanosi się pracę do domu, bo wydaje mi się ze na całym świecie tak samo sprawdza się kartkówki, wypracowania itp.
Temat dotyczy łęczyńskich szkół , a zdjęcie jest z LO w Milejowie - dlaczego , czy red. nie ma ?!
Szlag mnie trafia jak czytam takie bzdury w komentarzach. O pracy po godzinach, o nerwach, pracy w domu sprawdzając sprawdziany etc. Ludzie czy Wy pospadaliście z drzewa? Na kim dzisiaj robi wrażenie praca zanoszona do domu?. Ludzie pracują od 9 do 22, czasami zarywają noce czy nawet weekendy. Jeśli ktoś ma słabe nerwy to wybiera inny zawód. Tak wygląda dzisiaj praca (oczywiście nie zawsze chodzi o pracę 1 czy 2 k pln). Podane niżej argumenty w większości powodują u mnie zażenowanie. I nie chodzi tutaj o to, że jestem przeciwko podwyżkom, jestem jak najbardziej za!. Ale praca nauczyciela tak jak każdego innego zawodu powinna być mierzalna. Podwyżki powinny dotyczyć JEDYNIE zdolnych, kreatywnych nauczycieli z powołaniem/pasją (którzy "tworzą" olimpijczyków w najróżniejszych dziedzinach). Dla pozostałych brak takiej podwyżki powinien oznaczać najpierw ostrzeżenie, a następnie wypowiedzenie. Stworzyłoby to miejsce dla następnych chętnych, młodych, z pasją, pełnych zapału i mających świetny kontakt(wpływ) z młodzieżą ludzi. Chyba nikt nikomu dzisiaj nie musi uświadamiać jaki jest stan wiedzy naszej młodzieży. Podsumowując, odchodzimy więc od filozofii gdzie podwyżka się NALEŻY, do takiej w której trzeba na nią zasłużyć/zapracować. Przepraszam za długi komentarz ale musiałem ;)
neko a pewnie nie wiesz, że nauczyciel nie może wziąć sobie "kacowego" czy innego urlopu na załatwienie jakiejkolwiek sprawy. Mamy z góry powiedziane kiedy. Ferie i wakacje nie są dla nauczycieli tylko dla dzieci. My ponieważ nie mamy z kim pracować z MUSU dostajemy wtedy urlop. Inny przykład. zaplanowana jest rada pedagogiczna i koleżanka podczas rady dostaje telefon że dzieciak chory i trzeba zabrać z przedszkola. Sam byłem świadkiem jak dyrektorka nie wyraziła na to zgody a rada trwała 4 godziny.
Neko w 100% się z tobą zgadzam.Ja rozumiem ze zawód pedagoga może nie jet jednym z najłatwiejszych lecz są cięższe zawody a nikt nie pracuje po 15 godz w tygodniu.Aa znam takich i jeszcze ubolewają jak dostaną jakieś dodatkowe godziny.
Dajcie spokoj.Jezeli ktos zazdrosci nauczycielom to idzcie pracowac w szkolnictwie.Jezeli ktos z grona pedegogicznego uwaza,ze ma zbyt ciezko i jest slabo oplacana to zycze tej osobie miesiac na stanowisku pielegniarki w szpitalu,np.oddzialu WCLO. Najlepszego zycze gronu pedagogicznemu z okazji jutrzejszego swieta.
neko! może pójdziesz do szkoły i popracujesz tydzień,udowodnisz efekty nauczania i wtedy porozmawiamy czy miałeś wolne dni
Tylko nie zapominajmy ze kazdy nauczyciel ma wolne wszystkie weekendy, wszystkie święta, ferie letnie i zimowe, wakacje. Niewiem czy współczuć czy zazdrościc.
zanim zacytuje się fragment pochodzący z innego źródła warto byłoby zastanowić się czy jest w nim choć odrobinę obiektywizmu. Oprócz zwykłych godzin pracy przy tablicy nauczyciele pracują 2 dodatkowe zgodnie z KN, prowadzą koła zainteresowań, przygotowują gazetki, apele szkolne, prowadzą stronę internetową szkoły, opiekują się samorządem, organizują wycieczki, organizują akcje charytatywne, biorą udział w warsztatach i szkoleniach, radach pedagogicznych, spotykają się z rodzicami na zebraniach, organizują konkursy szkolne, przygotowują się do zajęć, wypełniają dzienniki i całą resztę papierów. Ale co tam - przecież większość i tak zrozumie z tego tyle, że nauczyciel pracuje 2 h. 40 min. dziennie i jeszcze podwyżkę dostanie. Co do zawodu nauczyciela to pyzderman ma całkowitą rację. A finansowanie podwyżek to zupełnie inny temat.
Chodziło mi tylko o to co zostało dobitnie pokazane w artykule, czyli ile godzin czasu pracują nauczyciele i co w to wlicza redaktor artykułu. Skoro porównuje godziny pracy nauczycieli do krajów UE niech jeszcze porówna wynagrodzenie. A inwestować w edukację to akurat mądrze i na to pieniędzy nigdy za wiele. Poziom edukacji w Polsce jest koszmarny. Udzielam dzieciom korepetycji z matematyki. Wiem jaką ciężką pracę mają nauczyciele. I przeraża mnie fakt niezaprzeczalny... niejedno dziecko będące w technikum czy liceum o gimnazjum nie wspominając nie umie podstawowych działań na ułamkach z zakresu SP a o tabliczce mnożenia można pomarzyć. Nauczyć takiego dziecka trygonometrii to naprawdę nie lada wyzwanie.
ale przecierz można zostać nauczycielem nie jest to zawód zamknięty jak lekarze prawnicy itd. zarabiaja ile zarabiają i już, proponuję zostać nauczycielem pzdr
Koledzy ale problemem nie jest to ile nauczyciele pracują czy, że dostają podwyżki. Chodzi o to, że prezydent czy rząd obiecuje pieniądze, ale kasę zamiast dać sam wyciąga z samorządu. Tym sposobem edukacja zjada ponad połowę budżetu jeśli dobrze pamiętam. Kolejną cześć pomoc społeczna i na inwestycje w skali całego budżetu zostają grosze. Nie ma nowych chodników, dróg, boisk, bo nie ma na to pieniędzy.
o pyle z kredy to już nie wspomnę i o często gęsto wysiadaniu nerwów.
plum zapomniałeś/łaś jeszcze o prowadzeniu KN-ów czyli dwóch godzin tygodniowo. nauczyciel w nauczaniu ma pensum 18 ale inni nauczyciele już mają więcej godzin. Nauczyciel, który robi w świetlicy (to taki sam nauczyciel co pracujący w nauczaniu, z takim samym wykształceniem) robi już 26 godzin + 2 KN a bibliotekarz ciśnie już 38+2. przedszkole pracuje jeszcze inaczej. Ja jestem młodym nauczycielem więc mam z tym spokój ale koleżanki które pracują dłużej to tracą głos próbując poukładać cokolwiek w głowach bardzo często opornym uczniom. Czy któreś z was próbowało posiedzieć z własnym dzieckiem kilka godzin co dziennie i go czegokolwiek nauczyć? Pomnóżcie to teraz x30 i pomyślcie jaką ciężką robotę wykonujemy. Brak słów. 5 lat temu jak zaczynałem na papierze miałem niecałe 1100 brutto Większość z was za taką kasę to nie chciałoby się nawet schylić! Teraz dzięki Bogu jest już lepiej choć i tak o kredycie na jakiekolwiek mieszkanie to mogę zapomnieć.
Zmienić zapis w Karcie Nauczyciela, albo niech po prostu państwo płaci pensje, przynajmniej część.
W przeddzień Dnia Edukacji Narodowej, który jest świętem nauczycieli - gratuluję taktu Droga Redakcjo!
plum88 - pracują tak jak piszesz, to fakt, ale która grupa zawodowa ma tyle przywilejów i podwyżki co rok? Szkoda, że za decyzjami o podwyżkach i przywilejach nie idą pieniądze "z góry". Gminy dokładają do oświaty kupę kasy.
Tylko oprócz pracy "przy tablicy" nauczyciele pracują w domu przygotowując się do zajęć, sprawdzając zeszyty, kartkówki, sprawdziany, mają zajęcia wyrównawcze z uczniami po lekcjach, chodzą na rady pedagogiczne i zebrania szkolne, jeżdżą z dziećmi na wycieczki szkolne, które trwają nawet do kina ponad 5h zegarowych - nie wspominając o dalszych trasach. Klapki na oczach wszyscy mają...