Śląski pierwszoligowiec ogłosił niedawno, że jego piętnastu zawodników jest na sprzedaż, a wśród nich znajduje się (i to dostępny za darmo), m.in. Ensar Arifović, którego łęcznianie chcieli mieć w swoich szeregach jeszcze kilka miesięcy temu.
- To już melodia przeszłości. Oglądałem jego grę w Zabrzu i myślę, że by nam się nie przydał. Nie myślę o nim - przyznaje Tadeusz Łapa, trener Górnika.Trener łęcznian chciałby za to innych zabrzańskich piłkarzy, ale oni są z kolei zbyt drodzy. - Pewnie, że wziąłbym Szczota czy Madejskiego, ale to piłkarze kosztujący po kilkaset tysięcy złotych i w związku z tym ich zakup nie wchodzi w rachubę - ucina „śląski” temat Łapa.
źródło: FutbolNews.pl