fot. gornik.leczna.plOba zespoły rozpoczęły spotkanie spokojnie. Pierwsi zaatakowali Górnicy. W 5. minucie obok bramki uderzał Radosław Bartoszewicz. Minutę później podobny strzał oddał Nakoulma. W 8. minucie do głosu doszli goście. Wtedy to z rzutu wolnego Sergiusza Prusaka próbował zaskoczyć Dariusz Kołodziej. Ten sam zawodnik w 24. minucie przedarł się w pole karne, jednak jego strzał trafił w boczną siatkę. W 29. minucie groźnie zaatakowali „zielono-czarni”. Piłkę w pole karne dośrodkowywał Sławomir Nazaruk a bliski wykończenia akcji głową był Wallace Benevente. Piłka jednak przeszła minimalnie obok słupka. Co nie udało się w 29. minucie, udało się w 43. Wtedy to piłkę w pole karne dośrodkował Grzegorz Bronowicki, ta po zgraniu przez Janusza Surdykowskiego trafiła do Veljko Nikitovicia, który bez problemów pokonał stojącego w bramce gości Richarda Zajaca.Szansę na szybką odpowiedź miało Podbeskidzie, jednak po rzucie rożnym niecelnie uderzał Juraj Dancik.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków Górnika. Najpierw w 49 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niecelnie uderzał Wallace Benevente, następnie swojej szansy szukał Veljko Nikitović. Jednak jego strzał również przeszedł obok bramki gości. W 60 minucie szansę na wyrównanie mieli goście. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Clemence Matawu. Jego uderzenie z trudem na rzut rożny sparował Sergiusz Prusak. Kolejną groźną akcję gracze Podbeskidzia przeprowadzili w 68 minucie. Indywidualną akcją prawą stroną popisał się wtedy Sylwester Patejuk. Minął kilku piłkarzy Górnika, w tym interweniującego daleko od szesnastki Sergiusza Prusaka. Graczowi gości zabrakło jednak zimnej krwi i piłkę zdołali wybić obrońcy gospodarzy. W 69 minucie dogodnej sytuacji dla gospodarzy nie wykorzystał Janusz Surdykowski . Piłka po jego strzale powędrowała ponad bramką Richarda Zajaca. W 81. minucie było już po meczu. Wtedy to bramkę na 2-0 po podaniu Sławomira Nazaruka zdobył Rafał Niżnik. Górnicy mogli podwyższyć prowadzenie w 89. minucie, jednak strzał Radosława Bartoszewicza trafił w słupek. W doliczonym czasie gry swoją szansę mieli także goście, jednak w sytuacji sam na sam górą okazał się bramkarz Górnika – Sergiusz Prusak.
Źródło gornik-leczna.com