Jak podaje serwis www.rejestrzoz.gov.pl pan doktor wraz z panią Joanną Rybak, tworzą Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej LUNA MED w Lublinie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, iż miejscem świadczenia działalności przez ten NZOZ jest instytucja samorządu województwa – Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy przy ul. Nałęczowskiej.
W ustawie o samorządzie województwa odnajdujemy zapis: „Art. 27b.1. Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia województwa, w którym radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.” Co więcej, o ile w przypadku osób, które prowadziły tego typu działalność przed objęciem mandatu radnego, ustawodawca zostawił okres trzech miesięcy na uregulowanie stanu prawnego (tzn. zaprzestanie działalności niezgodnej z ustawą), więc nawiązanie takiego stosunku w trakcie kadencji jest uważane za jednoznaczne ze zrzeczeniem się mandatu.
Dodajmy, że w ostatnim konkursie NFZ na nocną opiekę medyczną i świąteczną w Lublinie spółka Luna Med (istniejąca od kilku tygodni) pokonała firmę z 10 letnim doświadczeniem, chwaloną i rozpoznawalną przez pacjentów.
To jeszcze nie wszystko. Jak podaje wczorajszy \"Nowy Tydzień w Lublinie\" Krzysztof Bojarski to także współwłaściciel innego NZOZ-u UNI-MED, który skutecznie ograł marszałkowskie pogotowie, przejmując od niego opiekę nocną i świąteczną także na terenie Chełma.
W Lubelskim środowisku medycznym oraz we władzach (nawet centralnych) PO zawrzało.
Marszałek Województwa Lubelskiego Krzysztof Hetman otrzymał pismo od jednego z NZOZ-ów, które wcześniej zajmowały się opieką nocną, z załączonymi zarzutami wobec radnego Bojarskiego o naruszenie ustawy o samorządzie województwa.
Wspólnie z przewodniczącym Sejmiku postaram się nadać bieg sprawie i wyjaśnić czy istotnie konieczne będzie w tym przypadku podjęcie działań przewidzianych prawem – poinformował marszałek Hetman. Niezależnie od postępowania wewnętrznego czynności w tym zakresie podejmuje biuro minister Pitery.
O komentarz próbowaliśmy zapytać Krzysztofa Bojarskiego. Jednak pomimo kilku prób nie udało nam się z nim skontaktować.
Nie wiadomo jeszcze jaki finał będzie miała opisywana sprawa. Jako mieszkańcy Łęcznej wolelibyśmy jednak czytać o nieco innych dokonaniach naszych przedstawicieli.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.