30

11:33 · 15 kwietnia 2022 przez e-pojezierze.pl

Śmieci pogrążą radnego PIS, którego fikcyjnie zameldował starosta?

reklama Łęczna
oferta reklamowa
oferta reklamowa
  Decyzja o wygaszeniu mandatu radnego PiS Arkadiusza Onyszki przez wojewodę lubelskiego była właściwa - ocenił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie i oddalił skargę byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej i radnego PiS w powiecie łęczyńskim. O tej aferze w łęczyńskim PiS pisaliśmy już wielokrotnie.

Ta kolejna odsłona głośnej w Łęcznej tzw. afery śmieciowej, zaczęła się przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. Jej bohaterami są czołowi politycy PiS w powiecie, w tym starosta Krzysztof Niewiadomski oraz znany piłkarz Arkadiusz Onyszko, były reprezentant Polski, który grał również w duńskich klubach - skąd go jednak wyrzucono, a obecnie trener bramkarzy młodzieżowej reprezentacji i właściciel szkółki piłkarskiej U-15.

Arkadiusz Onyszko polityką postanowił zająć się ponad cztery lata temu. Szansę kandydowania w wyborach samorządowych dał mu łęczyński pełnomocnik PiS, obecny starosta Krzysztof Niewiadomski, który zameldował go - jak się później okazało fikcyjnie - w swoim domu w Jaszczowie w gm. Milejów, no i oczywiście wpisał go na listę PiS. Onyszko szansę wykorzystał i w 2018 roku w wyborach do rady powiatu łęczyńskiego dostał 694 głosy i ... zdobył mandat.

Pechowo jednak dla "bohaterów" tej afery podczas kontroli uiszczania opłat za śmieci w gminie Milejów (powiat łęczyński) wyszło na jaw, że za Onyszkę właściciel nieruchomości nie odprowadza opłaty śmieciowej (raptem 9,50 zł miesięcznie). - Dlatego skierowaliśmy do niego wezwanie do uiszczenia opłat za wywóz śmieci - mówił nam Tomasz Suryś, wójt Milejowa. Najpierw ustnie a następnie pisemnie pan Niewiadomski stwierdził, że zameldowany u niego A. Onyszko nie mieszka u niego. Przyznał wprost, że "Pod wyżej wymienionym adresem jest zameldowany Arkadiusz Onyszko, ale mieszka w Warszawie i tam odprowadza opłaty za odpady komunalne".

Trudno powiedzieć co myślał starosta Niewiadomski, kiedy publicznie, w piśmie do gminy odżegnywał się od zamieszkiwania radnego u niego w domu. Jako pełnomocnik PiS w powiecie łęczyńskim musiał przecież wiedzieć (?), że prawo pozwala kandydować do rady powiatu wyłącznie osobom "stale zamieszkującym" na terenie powiatu. Jego deklaracja zaś temu zaprzeczała. Niestety radni sami z siebie, w imię poszanowania prawa, nie chcieli wygasić radnemu Onyszce mandatu. Odpowiedni wniosek stanął nawet na sesji rady: (...) W sytuacji gdy radny kandyduje w wyborach na terenie powiatu, w którym jest zameldowany, a na stałe przebywa na terenie innego powiatu oznacza, że miejscem stałego zamieszkania w rozumieniu kodeksu cywilnego jest miejscowość, w której stale przebywa. (...) W związku z powyższym, na podstawie art. 383 § 2 kodeksu wyborczego, Rada Powiatu Łęczyńskiego jest zobligowana do podjęcia niniejszej uchwały. (...). Wniosek opozycyjnych radnych został odrzucony, a były bramkarz nie chciał wyjaśnić, gdzie mieszka.

W tej sytuacji wojewoda lubelski wezwał radę do wygaszenia Onyszce mandatu. - Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego organ nadzoru ustalił, że Arkadiusz Onyszko w dniu wyborów samorządowych 21 października 2018 r. nie posiadał stałego miejsca zamieszkania na terenie powiatu łęczyńskiego, a zatem nie posiadał prawa wybieralności - napisał do radnych z Łęcznej wojewoda Sprawka.

Ci jednak wezwanie zignorowali, dlatego miesiąc później, w sierpniu Lech Sprawka wydał zarządzenie zastępcze o pozbawieniu byłego piłkarza miejsca w radzie. Ale radny zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I w miniony czwartek zapadła dla Onyszki niekorzystna decyzja. Sąd oddalił jego skargę. Ciągle radny Onyszko powiedział Dziennikowi, że będzie się odwoływać, bo droga prawna nie jest jeszcze zamknięta.

Rzeczywiście radnemu przysługuje jeszcze skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tak więc to jeszcze nie koniec tej kpiny z praworządności.

Sprawa wyszła na jaw w pierwszej połowie 2019 roku. Zainteresowały się nią media - i to wcale nie z jednej opcji. Przekręt był gruby, bo dotyczył faktu, czy A. Onyszko w ogóle miał prawo startować na radnego w powiecie łęczyńskim. I co? Mamy kwiecień 2022 roku, Onyszko ciągle jest radnym a droga sądowa wciąż nie skończona. Według dzisiaj obowiązującego prawa, wybory do samorządów powinny się odbyć jesienią 2023 roku. Tak więc Onyszko ma duże szanse na bycie radnym przez prawie całą, a może całą kadencję - i to pomimo wyraźnego złamania prawa. Mnie jeszcze zastanawia inny fakt. Szef powiatowych struktur PiS, pełnomocnik wyborczy PiS, dzisiaj starosta łęczyński (który weryfikacji wyborców się jednak nie poddał) świadomie (zakładam, że znał prawo wyborcze - przyp. RN) złamał prawo i ma się dobrze. Ba, nawet pozwał do sądu dziennikarza, który pierwszy opisał aferę, o naruszenie dóbr osobistych. Sprawa w toku. Oto praktyczny wymiar reform "prawnych" rządu PiS i jego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry!

Tekst pochodzi z Gazety Regionalnej "Pojezierze"

reklama Łęczna



DODAJ OGŁOSZENIE
Dom i Ogród cena: 1800 zł
Overlock piecionitkowy Juki MO 2516N
Sprzedam overlock przemysłowy 5 nitkowy Juki uż... kontakt z ogłoszeniodawcą

Nowe limity sprzedaży węgla z Bogdanki dla gospodarstw domowych

Pan Wojtek udowodnił, że chcieć znaczy móc! Kolejna wspaniała metamorfoza w gabinecie dietetycznym Projekt Zdrowie!

Środki przyszłych emerytów urosną o ponad 9 proc.

Jechał na podwójnym gazie, wyprzedził radiowóz


Copyright © 2022 • Leczna24.pl
Strona wygenerowana w 0.031 sek. (6)