Wszystko zaczęło się zimą tego roku, kiedy grupa znajomych poszukiwała ciekawego sposobu na spędzenie najbliższych wakacji. Padł pomysł zwiedzenia zachodniej Europy. W tym celu postanowili złożyć się i za ok. 5000 złotych kupili starego Forda Transita.
Mieli świadomość, że nie będzie lekko. Tą kupę żelastwa trzeba było doprowadzić do stanu używalności. Wertując podręczniki oraz internet przez kilka miesięcy...dłubali przy aucie i wymieniali uszkodzone części. Finalnie auto uzyskało także nowy, atrakcyjny wygląd. Jest na nim słońce, woda i palmy.
Cel jest jeden, dojechać do Madrytu. Po drodze zwiedzić tyle ile się tylko da. Szczegółowej trasy nie ma, będzie powstawała na bieżąco.
W drogę chcą wyruszyć już jutro wieczorem. Eskapada potrwa około 3 tygodni, gdyż jak stwierdzili \"trzeba wrócić na poprawki we wrześniu\".
Grupę „busiarzy” zastaliśmy dziś podczas wymiany paska rozrządu. Pytani o początki przygody z fordem, proszą nas o pozdrowienie policjanta z Łęcznej, który w dniu sprowadzenia przez nich samochodu do naszego miasta przywitał studentów... mandatem.
9-cio osobowa grupa obiecuje, że po powrocie z wyprawy podzieli się z nami swoimi obserwacjami i przygodami. Zabiera od nas także niebiesko białe suweniry na wielokilometrową wyprawę.
Na bieżąco możecie śledzić dokonania studentów na \"fanpage\'u BUSiMY\" . Powodzenia i szerokiej drogi!.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.