Polacy kupują rocznie około 300 mln zniczy, a większość tej sprzedaży przypada na tygodnie przed 1 listopada. Z danych samorządowych, przytaczanych przy okazji ogólnopolskich apeli o ekologiczne obchody, wynika, że w okresie Wszystkich Świętych i Zaduszek z polskich cmentarzy trzeba wywieźć ponad 100 tys. ton odpadów, głównie szkła i plastiku. Obok wypalonych zniczy trafiają do kontenerów sztuczne wiązanki, stroiki w plastikowych doniczkach, folie i gąbki florystyczne.
Co dzieje się ze sztuczną wiązanką
Za sztucznymi kwiatami przemawia trwałość. Postoją do wiosny, nie trzeba ich podlewać i nie zważy ich przymrozek. Każda taka kompozycja kiedyś jednak trafi do kosza i wtedy okazuje się, że nie ma dla niej dobrego miejsca. Plastikowe płatki, pianka, druciki, klej i brokat są ze sobą trwale połączone, więc nikt ich nie rozdzieli ani nie odda do recyklingu. Stroik ląduje w odpadach zmieszanych. Zanim do tego dojdzie, po kilku miesiącach na słońcu i mrozie tworzywo zdąży wyblaknąć i zacząć się kruszyć, a drobinki plastiku zostają w ziemi przy nagrobkach.
Podobnie jest z zieloną gąbką florystyczną, na której opiera się wiele gotowych kompozycji, także tych z żywymi kwiatami. To tworzywo sztuczne, które nie rozłoży się w kompostowniku ani w ziemi.
Żywe kwiaty: kilka tygodni na grobie, potem kompost
Żywa chryzantema nie postoi do wiosny i trzeba się z tym pogodzić. W doniczce, przy chłodnej jesieni, wygląda jednak dobrze przez kilka tygodni, a wrzosy i kapusta ozdobna zwykle dłużej. Kiedy przekwitną, wystarczy wrzucić je do brązowego pojemnika na bioodpady albo do kompostownika, a za kilka miesięcy zostanie z nich ziemia.
Żywy kwiat wymaga też, żeby od czasu do czasu do niego zajrzeć. To całkiem dobry powód, żeby odwiedzić grób częściej niż raz w roku.
Co kupić i jak przystroić grób
- Kupujcie rośliny w doniczkach glinianych albo ceramicznych. Można też przynieść z domu własną osłonkę i zabrać ją po kilku tygodniach.
- Wrzosy nie muszą kończyć sezonu na cmentarzu. Po świętach da się je przesadzić do ogrodu lub skrzynki balkonowej.
- Na stroik wystarczy to, co rośnie w ogrodzie: gałązki świerku, jodły albo tui, szyszki, czerwone owoce dzikiej róży czy kolorowe liście. Iglaki długo zachowują zieleń.
- W kwiaciarni poproście o wiązankę bez folii i bez gąbki florystycznej. Bukiet przewiązany sznurkiem i wstawiony do wazonu na nagrobku wygląda równie dobrze.
- Zamiast kilku tanich sztucznych kompozycji lepiej kupić jedną żywą roślinę.
- Przy zniczach wybierajcie te z wymiennym wkładem. Szklaną osłonę po świętach można umyć i użyć ponownie przy następnej wizycie.
Gdzie wyrzucić to, co zostanie
Przekwitnięte kwiaty i rośliny to bioodpady. Plastikową doniczkę, po wytrząśnięciu ziemi, wrzucamy do żółtego pojemnika na metale i tworzywa sztuczne. Sztuczne kwiaty, stroiki i zużyte gąbki florystyczne idą do odpadów zmieszanych.
Częsty błąd to wrzucanie całego znicza do zielonego pojemnika. Ten jest przeznaczony na szkło opakowaniowe, czyli butelki i słoiki, a zgodnie z zasadami Ministerstwa Klimatu i Środowiska zniczy z resztkami wosku się tam nie wrzuca. Typowy znicz składa się ze szklanej osłony, plastikowego wkładu i metalowej pokrywki, dlatego warto go rozebrać i zastosować się do oznaczeń pojemników na danym cmentarzu.
Znicze LED i solarne to elektroodpady, które nie powinny trafiać do zwykłych kontenerów.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.