Droga w Karolinie to doskonały test dla samochodowego zawieszenia. Właśnie ze względu na dziury i wyboje nie kursuje tam żadne autobus. Mieszkańcy są bezsilni.
Droga stanowi zagrożenie nie tylko dla samochodów, ale przede wszystkim dla Ludzi. Chcemy, żeby została w końcu przebudowana, bo coroczne lepienie nawierzchni nic już nie daje – mówi Anna Gliniewicz, sołtys Karolina. Co roku radni z Łęcznej, burmistrz, mieszkańcy i ja prosimy starostę, aby nie odkładał tego tematu na później tylko wziął się do roboty.
W ubiegłym roku zmieniono strategię działania, ponieważ rozmowy nie przynosiły rezultatu. Radny Grzegorz Kuczyński i Anna Gliniewicz przygotowali oficjalny wniosek budżetowy podparty dziesiątkami podpisów zaniepokojonych mieszkańców Karolina i Ziółkowa, bo przez te dwie miejscowości przebiega droga.
Prosiliśmy o przygotowanie dokumentacji i rozpoczęcie remontu. Żeby było taniej zasugerowaliśmy nawet podział prac na odcinki realizowane co roku – informuje Anna Gliniewicz. Po pewnym czasie otrzymaliśmy pismo z Zarządu Dróg Powiatowych z którego wynikało, że chce on zabezpieczyć w budżecie 1,5 mln złotych, które pozwolą na rozpoczęcie niezbędnych prac.
Po otrzymanej z Zarządu Dróg Powiatowych informacji o kwocie potrzebnej na remont zaczęły się rozmowy z władzami Spiczyna i Łęcznej, bo właśnie przez te gminy prowadzi powiatowa droga.
Chcieliśmy, aby samorządy dołożyły się do niezbędnych prac i pomogły powiatowi – informuje Kuczyński. Dlatego w budżecie gminy Łęczna zabezpieczono 200 tysięcy złotych, a w Spiczynie radni mieli zająć się tą sprawą po uchwaleniu niezbędnych planów przez starostę.
Niestety podczas sesji budżetowej okazało się, że starosta wyciął ten wniosek i remontu drogi nadal nie będzie.
Co na to władze powiatu?
Wspomniany fragment drogi nie należy do strategicznych i długo nie będzie przebudowany, bo nie mamy na to pieniędzy – tłumaczył dla Dziennika Wschodniego starosta Adam Niwiński. Dodał równocześnie, że kasa starostwa świeci pustkami, bo trzeba spłacać długi zaciągnięte na budowę szpitala.
Czujemy się oszukani i ponownie zignorowani. Znowu zostaliśmy zepchnięci na margines – komentuje sołtys Anna Gliniewicz. -Nie składamy broni, starosta powinien pamiętać, że to on jest dla ludzi, a nie odwrotnie - kończy radny Kuczyński.
Nasz system wykrył, że Twoja przeglądarka najprawdopodobniej zablokowała wyświetlenie treści tego artykułu. Prosimy o wyłączenie w swojej przeglądarce dodatków takich jak AdBlock, uBlock itp dla tej strony. Dziękujemy.